GN 43/2020 Archiwum

Będzie to najpóźniejsza niedzielna Msza w Koszalinie

Na okres próbny rusza inicjatywa biorąca pod uwagę nowe uwarunkowania społeczne, które dotyczą coraz większej liczby osób. Czy taka godzina Mszy św. jest rzeczywiście potrzebna? Okaże się po miesiącu próby.

O potrzebie ponownego przemyślenia rozkładu Mszy świętych niedzielnych wspominał w niedawnej rozmowie z Katolicką Agencją Informacyjną abp Wiktor Skworc, metropolita katowicki, przewodniczący komisji duszpasterstwa przy KEP.

Jak zauważył hierarcha, współczesna kultura spędzania czasu charakteryzuje się mobilnością, która przejawia się np. wyjazdami weekendowymi. W konsekwencji zmienia się model planowania czasu, także godziny uczestniczenia we Mszy św. - Czas ten się przesunął z godzin porannych, popołudniowych, na godziny późnowieczorne, kiedy weekendowicze wracają. Wtedy powinniśmy oferować jakąś możliwość przeżywania niedzieli, doświadczenia spotkania z Chrystusem - mówił arcybiskup.

Naprzeciw tym potrzebom wychodzi Dom Miłosierdzia Bożego w Koszalinie. Począwszy od niedzieli 5 stycznia przez cały miesiąc Msze św. w kaplicy domu sprawowane będą o godz. 11 (jak dotychczas) oraz dodatkowo o godz. 20.

Jak informuje kierownictwo domu, nowa godzina Eucharystii wprowadzona jest na próbę. Jeśli okaże się, że w Koszalinie faktycznie jest na nią zapotrzebowanie, zostanie ona utrzymana.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama