Nowy numer 29/2021 Archiwum

Nie na Święty Krzyż, lecz do Skrzatusza

Szefowie skautów pierwszy raz w ogólnopolskim gronie pielgrzymowali nie świętokrzyskimi, lecz naszymi, diecezjalnymi szlakami.

Służyć młodszym

17-letni skauci, rozpoczynający swoją przygodę wśród wędrowników, trudy trasy znieśli z łatwością. – Było bezproblemowo, a droga przyjemna, ścieżki w okolicy są piękne, bardzo różnorodne – ocenia Michał Szpakowski ze Szczecinka, skaut z 7-letnim stażem.

Jakuba Jakimiaka z Gorzycy k. Sławna pielgrzymka wprawia w gotowość służenia młodszym. – Służba to zarazem forma podziękowania tym szefom, którzy nam kiedyś pomagali. W przyszłym roku, kiedy ukształtujemy się duchowo, możemy wziąć pod swoją opiekę młodsze pokolenia i kontynuować to dzieło, jakim jest skauting – mówi 17-latek.

Sobotni wieczór uświetniła konferencja przy ognisku gościa specjalnego i sympatyka ruchu skautowego – bp. Krzysztofa Zadarki. Biskup przyznał, że skauting ma niezwykłe możliwości ukształtowania dziecka na dojrzałego człowieka, który swoją codzienność potrafi przeżywać w kontekście wiary w Jezusa Chrystusa.

W przeddzień Światowego Dnia Migranta i Uchodźcy bp Zadarko, przewodniczący rady KEP ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek, opowiedział wędrownikom m.in. o losie tych, którzy nie z własnej woli zostali zmuszeni do najtrudniejszych wędrówek w życiu – uciekli z własnej ojczyzny lub wypędzono ich i podjęli życie migranta. Biskup podzielił się ze słuchaczami swoim doświadczeniem spotkania z takimi osobami w greckich obozach dla uchodźców na wyspach Samos i Lesbos.

Czterodniowe spotkanie zwieńczyła niedzielna Eucharystia, zaś zakończyły Apel Wędrowników oraz Rady Kręgów Szefów.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama