Tak można by określić tegoroczną miejską Drogę Krzyżową. Rozważania przy poszczególnych stacjach nawiązywały do historii Piety Skrzatuskiej.
Taka tematyka rozważań została wybrana w związku z obchodzonym w diecezji jubileuszem 450-lecia obecności piety w Skrzatuszu. – Chcemy w ten sposób podziękować Bogu za sanktuarium i obecność Matki Bożej w znaku figury, która nas jednoczy między pokoleniami i zaprasza do poszukiwania śladów nadziei pośród doświadczeń zła i cierpień. Podziękujemy także za nawiedzenie znaku cudownej figury we wszystkich parafiach diecezji i wysłuchane błagania w rodzinach, wspólnotach, szpitalach, hospicjach, więzieniach, środowiskach szkolnych i zawodowych – usłyszeli uczestnicy ulicznego nabożeństwa we wstępie do rozważań autorstwa ks. Henryka Romanika.
Droga Krzyżowa ulicami Koszalina
Krzyż przy poszczególnych stacjach rozmieszczonych na trasie między katedrą a kościołem ojców franciszkanów niosły różne grupy osób: przedstawiciele parafii, wspólnot, ruchów, duchowni, osoby konsekrowane, klerycy, osadzeni.
Na zakończenie głos zabrał bp Zbigniew Zieliński. – Szliśmy w tej Drodze Krzyżowej, aby spoglądając na krzyż, odkryć znak nadziei – szczególnie w tym roku jako pielgrzymi nadziei. Przywołujemy mękę naszego Pana Jezusa Chrystusa, czyniąc to w duchu wdzięczności za to, że Jego śmierć przyniosła życie. Dlatego krzyż jest znakiem nadziei. Świat bardzo jej potrzebuje, a my nie możemy mu jej zanieść, sami jej nie mając. Niech więc owocem tej wspólnie przeżywanej Drogi Krzyżowej stanie się pogłębiona i umocniona nadzieja – mówił.
W kościele ojców franciszkanów wszyscy chętni po zakończeniu nabożeństwa mogli przyjąć Komunię świętą.