1m 9s

Otwarte dniem i nocą

Dom Miłosierdzia Bożego. Jedni znają go zaledwie ze zwieszonego z fasady budynku baneru z Jezusem Miłosiernym. Inni niemal się tu zadomowili. Bo ten dom żyje. Zmienia ludzi i miasto.


Katarzyna Matejek


|

07.04.2016 00:00Gość Koszalińsko-Kołobrzeski 15/2016

dodane 07.04.2016 00:00
0

Ludzie mówią, że im się udaje. – Tutaj Pan Bóg daje impuls do podejmowania odważnych rzeczy – mówi z przekonaniem Radosław Siwiński, prezes stowarzyszenia Dom Miłosierdzia Bożego. Podpatrują to inni. Duszpasterze przywożą tu swoich młodych, by nabrali ducha i nadziei. Przyjaciele Domu z odległych miast kombinują, jak przeszczepić tę ideę na swój grunt: do Krakowa, Poznania, Szczecina. I nawet jeśli nie remontują jeszcze jakiejś rudery, to nosi ich, by pomagać ludziom: organizują imponujące spektakle ewangelizacyjne, poświęcają się samotnym, inicjują adoracje Najświętszego Sakramentu. I wracają tu, regularnie.
Siłą Domu Miłosierdzia jest modlitwa. Adoracja Najświętszego Sakramentu rozpoczęta przed trzema laty trwa dzień i noc. Zwłaszcza nocne dyżury są niełatwe.

Dostęp do pełnej treści już od 12,90 zł za miesiąc

Subskrybuj i ciesz się nieograniczonym dostępem do wszystkich treści

W subskrypcji otrzymujesz

  • Nieograniczony dostęp do:
    • wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
    • wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
    • wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
    • wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
    • wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
  • brak reklam na stronach;
  • Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
1 / 1
oceń ten artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5