• facebook
  • rss
  • Więcej niż zlepek komórek

    ks. Wojciech Parfianowicz

    |

    Gość Koszalińsko-Kołobrzeski 14/2015

    dodane 01.04.2015 00:00

    – Tych małych ludzi Ojciec w niebie nie może potraktować inaczej, niż przygarniając ich na wieki, skoro pozostawia On nadzieję także nam – powiedział bp Edward Dajczak podczas pierwszego pogrzebu dzieci utraconych w Pile.

    W mediach kolejny raz przetacza się dyskusja na temat procedury in vitro. Jako że chodzi o nowe życie, nie wypada mówić o kosztach. Koszty te można przecież na jakiś czas... zamrozić. Ludzie, którym bliska jest troska o godne pochówki tzw. dzieci utraconych, czyli zmarłych w okresie prenatalnym, rozumieją, że życie rozpoczyna się na długo przed wypisaniem aktu urodzenia. W Pile 28 marca odbył się pierwszy pochówek dzieci utraconych. Po kilku latach starań udało się tam doprowadzić do budowy pomnika na cmentarzu komunalnym i do wcielenia w życie procedur przewidzianych przez polskie prawo.

    – Takie pomniki uświadamiają ludziom, że życie zaczyna się od poczęcia i że nie można w jednym miejscu grzebać dzieci nienarodzonych tak jak należy się to człowiekowi, a jednocześnie w innym kontekście mówić, że to jeszcze nie jest człowiek, i unikając słowa „dziecko”, usprawiedliwiać zabójstwo – mówi Piotr Kucharski, autor pilskiego monumentu. Pilskiemu pogrzebowi dzieci nienarodzonych, który odbył się w ramach diecezjalnych obchodów Dnia Świętości Życia, przewodniczył bp Edward Dajczak. Na Mszy św. w kościele św. Jana Bosko, poprzedzającej ceremonię na cmentarzu, biskup powiedział: – Nie jesteśmy tylko zlepkiem komórek. Jesteśmy ludźmi, a to coś znacznie więcej. Naszym zadaniem jest dzisiaj stanąć z całą mocą po stronie człowieka. Tu nie chodzi tylko o przekonania i ideologię. W grę wchodzi odpowiedź na zasadnicze pytanie: „Kim jest człowiek?”. Kilka dni wcześniej, również po raz pierwszy, pogrzeb dzieci utraconych odbył się w Słupsku. – Do tej pory tak naprawdę nie wiadomo było, co się z tymi dziećmi działo. Utrata dziecka to wielka trauma dla rodziców. Możliwość odwiedzenia miejsca, gdzie dziecko jest pochowane, pomaga ukoić ból – zauważa Marek Ziętek, przedstawiciel Rycerzy Kolumba, którzy razem z innymi zaangażowali się w organizację wydarzenia. Jednym z pierwszych miast w Polsce, w których mają miejsce tego typu pochówki, jest Koszalin. 28 marca odbył się tam 9. pogrzeb dzieci utraconych. W specjalnym grobie na cmentarzu komunalnym znajdują się prochy już ponad 2,2 tys. dzieci.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół