• facebook
  • rss
  • Ministrancka majówka

    dodane 11.05.2017 06:11

    Trudno bez nich wyobrazić sobie parafię. Nie tylko wtedy, gdy noszą komżę, są wizytówką swojej wspólnoty i świadkami dla rówieśników.

    Ministrancka brać diecezji zjechała się do skrzatuskiego sanktuarium, żeby wspólnie modlić się i bawić.

    Doprowadzić do ołtarza

    Ks. Tomasz Zabielski z białogardzkiej parafii mariackiej ma pod swoja pieczą 42 ministrantów. Ale nie zastanawia się, czy to dużo czy mało. – To nie jest kwestia ilości, tylko jakości. Co z tego, jeśli będzie ich dużo, a będą antyświadectwem także dla swoich rówieśników? – zauważa. Istotą jest ołtarz. Ale najpierw trzeba chłopaka tam doprowadzić. Jak? – Główny nacisk kładę na sport: gramy w piłkę na hali, jeździmy na mecze i oglądamy razem transmisje, pływamy na wakeboardach, chodzimy na siłownię, jeździmy na paintball. Spędzamy czas razem – nie tylko z ministrantami, ale i z rodzicami – wyjaśnia duszpasterz, który, jak sam przyznaje, musi być dzisiaj nierzadko także wsparciem dla rodziców.

    Dostępne jest 9% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół