Nowy numer 42/2018 Archiwum

Za piłką na bosaka

– Fajnie jest widzieć ludzi znanych z telewizji biegających po piasku. Takie mecze powinny się odbywać latem na każdej plaży – cieszył się pan Marek z Wrocławia.

Latem na plażach naszej diecezji rządzi beach soccer. Czyli wakacyjna odmiana futbolu.

Po kostki w piachu

Tomasz Iwan, były reprezentant Polski, a obecnie szef komisji PZPN ds. piłki plażowej, przybliża główne zasady tej dyscypliny: – Nawierzchnia boiska o wymiarach 27 na 36 metrów musi być piaskowa. Mecz składa się z trzech tercji po 12 minut. Podobnie jak w koszykówce liczy się realny czas gry, w razie jakichkolwiek przerw zegar jest zatrzymywany. Drużyny składają się z czterech zawodników i bramkarza. Piłkarze mogą grać boso lub ewentualnie w miękkich ochraniaczach. Żadnego obuwia – wyjaśnia. Daniel Kaniewski z drużyny Vacu Active Słupsk dodaje: – Beach soccera można uprawiać wszędzie, na każdej plaży. Lekko jednak nie jest, ta dyscyplina wymaga ogromnego wysiłku. Człowiek zapada się po kostki w piachu, a gdy słońce w zenicie, kondycja szybko siada. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to piękny sport i ciekawa forma spędzania wolnego czasu.

Bokserka kontra aktor

Finałowy turniej Mistrzostw Polski w Beach Soccerze w Ustce był zwieńczeniem całego sezonu dla piłkarzy i piłkarek plażowych. Czterodniowe zmagania obejrzało kilka tysięcy osób. W finale Grembach Łódź – obrońca tytułu – zmierzył się z ekipą Hurtap Mat Łęczyca. Aktualni mistrzowie nie dali szans swoim rywalom. – Od początku do końca meczu dominowali nad swoimi przeciwnikami i zasłużenie wygrali aż 6:1 – ocenia jeden z dziennikarzy sportowych obecnych na turnieju. Największą atrakcją był jednak rozegrany na zakończenie mecz pokazowy, w którym przyjaciele Tomka Iwana zmierzyli się z celebrytami. Do Ustki ściągnęli m.in. bokserka Iwona Guzowska, piłkarze Piotr Świerczewski i Piotr Reiss, trener Stefan Majewski, a także aktorzy: bracia Mroczkowie, Marek Włodarczyk i Tomasz Schimscheiner. Guzowska w beach soccera gra od 2003 roku. Jak sama mówi – dla zabawy. – Niemniej uważam, że podobnie jak siatkówka plażowa beach soccer powinien być dyscypliną olimpijską – uważa znana pięściarka.

Zabawa, nie wynik

Wynik meczu pokazowego był sprawą drugorzędną. – Najważniejsza była dobra zabawa w duchu fair play i promocja piłki nożnej plażowej – podkreśla T. Iwan. – Wypełnione po brzegi trybuny to najlepszy dowód na to, że dyscyplina ta z roku na rok staje się coraz popularniejsza. Marek Włodarczyk uczestniczy w niemalże wszystkich turniejach organizowanych latem na nadmorskich plażach. Serialowy aktor zdradza technikę swojej gry. – Najskuteczniejsze jest kopanie piłki z powietrza – tłumaczy. – A najbardziej efektowne – strzały z tzw. wywrotki. Oczywiście nam, artystom, trudno jest wygrać z zawodowymi piłkarzami, chociaż gole im potrafimy strzelać – śmieje się. Obserwująca piłkarskie zmagania publiczność była wniebowzięta. Dla łowców autografów były to prawdziwe żniwa.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy