Nowy numer 28/2018 Archiwum

Zagłębie mistrzów

W tym roku na dzieci z Pomorza Zachodniego nie było mocnych. I chłopcy, i dziewczynki wrócili z turnieju z tytułami mistrzów Polski.

Organizowany od 12 lat turniej „Z podwórka na stadion o Puchar Tymbarku” to największa futbolowa impreza tego typu w Europie. W tym roku na zieloną murawę wybiegła rekordowa liczba młodych piłkarzy do dziesiątego roku życia. W zmaganiach, które rozpoczęły się wiosną od eliminacji na poziomie gminnym i powiatowym, uczestniczyło ponad 140 tys. dzieci. Najlepsze drużyny awansowały do finałów wojewódzkich. To właśnie te zespoły wzmocnione dodatkowo najlepszymi zawodnikami z drużyn, które odpadły z rywalizacji, reprezentowały swoje województwo podczas Wielkiego Finału w Ostródzie. I tam właśnie najlepsze okazały się drużyny z województwa zachodniopomorskiego.

Najlepsze futbolistki są z Wałcza

Drużyna dziewcząt, której trzon stanowiły zawodniczki z wałeckiego Klubu Uczniowskiego Orzeł 2010 Wałcz, od początku były zdecydowanym faworytem. Jako jedyny zespół z półfinałowej stawki nie straciły punktów. Drużyna prowadzona przez Annę i Adama Łukaszewiczów nie miała sobie równych. Mecze wygrywała bezapelacyjnie. Imponowała również umiejętnościami piłkarskimi. W składzie zagrały podopieczne państwa Łukaszewiczów wzmocnione dziewczynkami ze Szczecina, Szczecinka i Bobolic. – Czym innym jest kopanie piłki na podwórku, a czym innym systematyczna, regularna praca na treningach, bez której nie da się odnosić sukcesów. Zwracamy uwagę na wiele aspektów: koordynację, szybkość, zwrotność – mówi Adam Łukaszewicz o pracy swojej drużyny. W niewielki m Wałczu w piłkę gra około 150 chłopców i dziewczynek. Jak przyznają trenerzy, to szkoła nie tylko futbolu, ale także przyjaźni i samodzielności. Młode piłkarki cieszą się, że ciężka praca przyniosła efekty. Chórem, jak przystało na zgrany zespół, odpowiadają, że warto było się starać. – Na te zawody przyjeżdżają najlepsi zawodnicy – mówi Karolina Piotrowska, bramkarka. Wpuściła tylko jedną bramkę. A ile obroniła strzałów? Nawet nie liczyła. Jej idolem jest bramkarz reprezentacji Biało-Czerwonych Wojtek Szczęsny. Mama Karolinki nie żałuje, że zamiast baletnicy albo lekkoatletki ma w domu piłkarkę. – Cieszę się, że robi to, co sprawia jej przyjemność i daje radość. A ja widzę, jak się zmieniła, odkąd zaczęła trenować. Widać dobre efekty, np. to, jak potrafi sobie sama zorganizować czas – zapewnia z uśmiechem Katarzyna Piotrowska.

Nie tylko o puchary

O tym, że młody sportowiec nie może marnować czasu, wiedzą dobrze Filip Wieczorek i Dominik Humeniuk z Kołobrzegu. Podopieczni Artura Tłoczka, trenera Akademii Piłkarskiej Kotwica Kołobrzeg, znaleźli się także w składzie mistrzowskiej drużyny. Kołobrzeski zespół w tegorocznej edycji dotarł do finału wojewódzkiego w Szczecinku, zajmując w nim trzecie miejsce. Zwyciężył zespół Chemika Police i to właśnie jego trenerowi przypadło kompletowanie kadry wojewódzkiej na ogólnopolski finał. Wśród chłopców, którzy znaleźli uznanie w oczach Roberta Kaczorowskiego, byli chłopcy z AP Kotwica. Na turnieju bardzo im się podobało, ale przyznają, że za sukcesem musi stać dużo pracy. – Trenujemy trzy razy w tygodniu, potem gram jeszcze na podwórku – przyznaje Filip. Marzy mu się, że kiedyś trafi na wielki stadion. Dominik też myśli o karierze piłkarza. Już wie, że musi naprawdę ciężko pracować, żeby marzenia się spełniły. Tym bardziej że treningi na boisku trzeba godzić ze szkołą. – Czasem to trudne, ale jak coś idzie nie tak w szkole, to trener daje kary, więc trzeba się pilnować – mówi młody sportowiec. Trener chłopców cieszy się, że w Kołobrzegu jest spore zainteresowanie piłką nożną. W akademii trenuje 300 chłopców w różnym wieku i ciągle ich przybywa. – Sporo dobrego dla rozpropagowania futbolu zrobiło Euro 2012. To także zasługa dużego, pięknego stadionu, jaki mamy w Kołobrzegu, oraz kilku orlików – podkreśla Artur Tłoczek. Przekonuje, że nie wszyscy mogą wygrywać i nie wszystkie marzenia się spełniają, ale w sporcie dzieci i młodzieży nie chodzi głównie o puchary. – Nie wszyscy będą grać na światowym poziomie, ale ważne jest to, że w tych dzieciach jest chęć uczestniczenia w zajęciach, spróbowania się, rywalizacji – dodaje. Nagrodą dla młodych mistrzów są nie tylko medale i puchary. Zwycięzcy turnieju w październiku pojadą do Madrytu. Zobaczą mecz najlepszej drużyny Europy i świata, czyli reprezentacji Hiszpanii. Sami będą mieli okazję zmierzyć się na boisku z młodzieżówką Realu Madryt.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma