Nowy numer 24/2018 Archiwum

Sześćsetlatka po liftingu

Remont w katedrze. Najważniejszy kościół diecezji przechodzi od kilku lat gruntowną renowację. Kończą się właśnie prace w prezbiterium.

Zmieni się surowa, biała kolorystyka sklepienia, zniknie też bezpowrotnie kratownica z figurami, nazywana przez złośliwych „radarem”. Efekty „liftingu” sześciowiekowej świątyni będzie można zobaczyć w patronalne święto katedry 8 grudnia.

Ludzkie twarze świętych

Między rozstawionymi od kilku miesięcy rusztowaniami spostrzegawcze oko już może dojrzeć, że coś w wystroju prezbiterium się zmienia. Piękne, żebrowo-krzyżowe sklepienie rozjaśniły kolory i zdobienia. Zza płacht ochronnej folii można też dojrzeć nowe elementy: na obu ścianach, dotychczas przesłoniętych przez stalle, pojawiły się nisze, nad którymi właśnie trwają prace konserwatorskie. Osiem podwójnych wnęk ostrołukowych odkryto w czasie remontu. Ksiądz Antoni Tofil, proboszcz parafii katedralnej, pokazuje, że na przedwojennych zdjęciach widać jeszcze i nisze, i umieszczone w nich figury.

– Nie wiadomo, kiedy i dlaczego zostały zamurowane. Czy w czasie prac regotyzacyjnych w latach 70. ub. wieku, czy jeszcze wcześniej – objaśnia. Teraz nisze mają być odnowione i wkomponowane w nowe stalle. Co w nich zostanie wyeksponowane – jeszcze nie wiadomo. Fragment największej niespodzianki, czekającej na wiernych i turystów, zdradza też wielki plakat, który przesłania część prezbiterium. To projekt ołtarza, mającego zastąpić dotychczasowy wystrój prezbiterium – kratownicę z umieszczonymi na niej figurami. Figury pojechały w marcu do Warszawy, do pracowni konserwatorskiej firmy Gorek Restauro (tej samej, która przywróciła blask zabytkom z kołobrzeskiej bazyliki), gdzie odzyskują… ludzkie twarze. Zajął się nimi zespół konserwatorów, historyków sztuki, stolarzy i snycerzy. – Najstarsze zdjęcia archiwalne rzeźb pokazują ich bardzo zły stan zachowania na początku XX wieku. W kolejnych latach były one parokrotnie przemalowywane i odświeżane. Oryginalne warstwy malarskie zachowały się w niewielkim stopniu – informuje Przemysław Gorek, szef ekipy renowacyjnej. Średniowieczne dębowe figury były już kilka lat temu odnawiane, jednak efekt tych zabiegów zamiast zachwytu wzbudził kontrowersje. Odpustowa kolorystyka mało komu przypadła do gustu. – Po tamtej konserwacji twarze świętych straciły ludzkie cechy, stały się jarmarczne, przejaskrawione. Bardziej niż cenne zabytki przypominały odpustowe figurki – przyznaje ks. Tofil. Po zdjęciu niefortunnych prób restauratorskich ostatnich dziesięcioleci okazało się, że figury z koszalińskiej katedry należą do dobrych artystycznie dzieł, spokrewnionych z późnogotycką sztuką północnej Europy.

« 1 2 3 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma