Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Redaktor wydania

Lubię listopadowe wędrowanie po cmentarzach.

Zwykle odwiedzamy z rodziną groby symboliczne lub te, na których czas i brak opieki zatarły imiona i nazwiska, licząc, że i przy naszych, rozsianych po całej Polsce grobach ktoś się zatrzyma. Nie tylko wstawiając się za tymi, którzy odeszli, ale i prosząc o ich wstawiennictwo za nami. Bo święci to nie tylko katalog na wpół legendarnych postaci, ale ludzie z krwi i kości, będący blisko, na wyciągnięcie ręki. I podpowiadający, jak wygrać to, co w życiu najważniejsze – zbawienie.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma