Nowy numer 42/2020 Archiwum

Oni tu byli przed nami

Prawie 100 poniemieckich płyt nagrobnych porzuconych przy kolejowym nasypie trafi na cmentarz w Duninowie.

Informacja o nagrobkach i krzyżach porzuconych wzdłuż linii kolejowej Ustka–Sławno zainteresowała członków usteckiego Stowarzyszenia Turystyczno-Sportowego. – Z szacunku dla zmarłych postanowiliśmy je przetransportować do lapidarium, które znajduje się na pobliskim cmentarzu – mówi Przemysław Nycz, jeden z pomysłodawców akcji.

Ocalić od zapomnienia

W wyprawie pod Duninowo uczestniczyło kilkadziesiąt osób. Miały one ze sobą kilofy, łomy, łopaty i solidne liny. – To, co odkryliśmy, przerosło nie tylko nasze wyobrażenia, ale też nasze możliwości – mówi Marcin Barnowski, uczestniczący w wyprawie historyk z Ustki. – Przy torach znaleźliśmy prawie 100 nagrobków ówczesnych mieszkańców. Zmarli w latach 30. i 40. XX wieku. Tablice są świetnie zachowane. Na niektórych widnieją jeszcze nazwiska. Marcin Barnowski pokazuje: – Voelkner. Niewykluczone, że to ktoś spokrewniony ze znanym rodem, który miał fabrykę organów kościelnych. Tablice to najprawdopodobniej pozostałości po komunistycznych akcjach niszczenia pamięci o niemieckich przodkach. – W latach 60. XX władze próbowały usunąć wszelkie ślady niemieckiej obecności na tych ziemiach. W Ustce nagrobki Niemców z miejscowego cmentarza wykorzystano do zasypania sadzawki w parku koło kina – tłumaczy Barnowski.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama