W przeddzień Wigilii Dom Miłosierdzia otworzył symbolicznie pierwsze drzwi. – Nie chcieliśmy czekać, aż wszystko będzie zapięte na ostatni guzik, wysprzątane, a my po prostu usiądziemy za biurkiem i będziemy czekać aż przyjdą potrzebujący pomocy – wyjaśnia Ilona Czeszejko, wiceprezes stowarzyszenia „Dom Miłosierdzia”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








