GN 43/2020 Archiwum

Reżyseria: Opatrzność

Odcinki są krótkie, akcja pełna niespodzianek, obsada wyśmienita.

Wszystko zaczęło się w Słupsku 20 lat temu. Grupa Rodzin Szensztackich z parafii mariackiej postanowiła wybrać się pieszo do koszalińskiego sanktuarium. Wyruszyło wtedy niespełna 30 osób. Potem bywało różnie. Najwięcej, bo ponad 300 osób, szło w roku śmierci Jana Pawła II. – Dziś trudno sobie wyobrazić początek maja w naszym mieście bez tej pielgrzymki – przyznaje ks. Wojciech Panek, przewodnik. Zeszłoroczna, 19. edycja okazała się przełomowa. Zakiełkowała na niej idea Pielgrzymki Promienistej.

Nieprzewidywalny scenariusz

– To wszystko wyreżyserowała Opatrzność – mówi s. Edyta Frankowska z Góry Chełmskiej. – W zeszłym roku szliśmy razem ze Słupska; ks. Krzysztof Płuciennik był przewodnikiem, ks. Piotr Świątkowski reprezentował parafię św. Józefa, a ks. Stanisław Wiechowski (słupszczanin z pochodzenia) przyprowadził trochę osób ze Świdwina. Opatrzność Boża miała swoje plany; ks. Krzysztof został przeniesiony do Połczyna, ks. Piotr do Gościna i tak powstały nowe grupy – opowiada siostra. – Zrodziło się w nas pragnienie, żeby pielgrzymka mogła zaistnieć także w tych parafiach, w których jesteśmy obecnie, po opuszczeniu Słupska – mówi ks. Płuciennik. W rezultacie 1 maja br. w kierunku Góry Chełmskiej oprócz ponad 100-osobowej grupy słupskiej, ok. 40 osób wyszło z Połczyna, ponad 30 z Gościna i ok. 50 ze Świdwina.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama