Nowy numer 25/2018 Archiwum

Wystarczy potrzymać za rękę

Przyznają, że czasami bywa ciężko. Bo trudno pogodzić się ze śmiercią, zwłaszcza jeśli ktoś odchodzi bez pojednania z Bogiem.

Hospicjum im. św. Maksymiliana Kolbego w Koszalinie istnieje od 20 lat. Ich pomoc nie ogranicza się jedynie do zaoferowania miejsca w placówce osobie terminalnie chorej. Bo to hospicjum jest pełne dobrych ludzi z dużą dawką Bożej miłości.

Marzec 1993

Myśl, żeby w Koszalinie powstało hospicjum, zrodziła się w gronie kilku osób działających w Klubie Inteligencji Katolickiej, wśród których była Irena Werner. Na zaproszenie KIK w 1990 roku do Koszalina przyjechał ks. Eugeniusz Dutkiewicz, kapelana Hospicjum Pallotinum w Gdańsku. – Poprowadził wtedy rekolekcje i przedstawił ideę opieki hospicyjnej, która zakłada godne odchodzenie, pełne ciepła i miłości – wyjaśnia Jadwiga Ostrowska, jedna z założycielek koszalińskiego hospicjum. Był to zaledwie początek myśli o powołaniu do życia nowej placówki w mieście mającej zmienić model opieki nad osobami w terminalnym okresie choroby. Bo dopiero po zjeździe Zespołów Hospicyjnych w Wesołej koło Warszawy Irena Werner wraz z przyjaciółmi podjęła działania zmierzające do założenia hospicjum w Koszalinie. – Z uporem organizowała spotkania z pracownikami służby zdrowia, przedstawiając cele działalności placówki. Zarażała ideą niesienia ulgi ludziom, którym medycyna nie była w stanie już pomóc – dodaje pani Jadwiga. W ten sposób, powoli, ale sukcesywnie powiększał się krąg chcących pomagać terminalnie chorym. – W sumie były to 24 osoby, wśród których byli lekarze, pielęgniarki, psycholodzy, kapłan i wolontariusze – wyjaśnia współzałożycielka. Kiedy w 1993 roku udało się zarejestrować Stowarzyszenie Hospicjum im. św. Maksymiliana Kolbego, opieką domową mogło rocznie objąć zaledwie kilkanaście osób. Stowarzyszenie nie miało pieniędzy na zakup sprzętu medycznego, leków czy opatrunków. Nie mogło także nikogo zatrudnić na etat. – Wszyscy byliśmy wolontariuszami. Dla chorych poświęcaliśmy swój czas i energię – dodaje pani Jadwiga.

« 1 2 3 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma