Nowy numer 28/2018 Archiwum

Jestem coraz bliżej

Okazuje się, że do Skrzatusza trafiają także ludzie z innych diecezji. Jarek z Gdyni już od kilku lat przyjeżdża na czuwanie młodych.

Mieszkam w Gdyni, ale mam rodzinę w Koczale, więc w 2009 roku wybraliśmy się ze znajomymi z miejscową grupą na pielgrzymkę. Tam zaczęła się moja przygoda ze śpiewaniem. Poznałem osoby z diakonii i one mnie zaprosiły do wspólnego śpiewu. To było chyba w Gnieźnie. No i przez nich trafiłem potem do Skrzatusza.

Czy te czuwania coś mi dają? Na pewno od czasu, gdy zacząłem chodzić na pielgrzymki i jeździć do Skrzatusza, trochę się w życiu zmieniłem - mam nadzieję, że na lepsze. Nie mnie to oceniać. Mam więcej pokoju w sobie.

Chyba dzięki tym spotkaniom jestem bliżej Boga niż kiedyś. Miałem taki okres w życiu, zaraz po bierzmowaniu, kiedy tłumacząc sobie, że trzeba się uczyć, bo przecież matura, oddaliłem się trochę od Kościoła. Potem na studiach miałem problemy z aklimatyzacją do nowej rzeczywistości i znów się oddaliłem. Od pielgrzymki i od czasu, kiedy dołączyłem do diakonii muzycznej na Skrzatusz, jestem bliżej Boga. Powoli, krok po kroku wracam na właściwy tor.

Warto pojechać do Skrzatusza dla tej wyjątkowej atmosfery. Ważna jest też sama osoba biskupa, który swoją osobą zaraża do modlitwy.

« 1 »
oceń artykuł
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Nie przegap

Brak dostępnych wydarzeń.

Pobieranie...