Nowy numer 2/2021 Archiwum

Warto płacić za jod

Dla turystów to drenujący ich kieszenie haracz, dla nadmorskich kurortów to idący w miliony zastrzyk gotówki. Za pieniądze z opłaty uzdrowiskowej popularne letniska budują parki, drogi, stadiony i korty tenisowe.

Opłata uzdrowiskowa pobierana jest od wszystkich osób, które przebywają dłużej niż dobę w miejscowościach mających status uzdrowiska. Pieniądze uzyskane z tego tytułu przeznaczane są w całości na inwestycje podnoszące turystyczną atrakcyjność kurortów. Równowartość zebranej kwoty przekazuje samorządom Skarb Państwa.

– Dla przykładu: jeżeli zbierzemy 8 mln zł, drugie tyle dostajemy od państwa. Łącznie mamy więc do dyspozycji 16 mln – wyjaśnia Michał Kujaczyński, rzecznik prasowy prezydenta Kołobrzegu. Choć opłata jest obowiązkowa, turyści nie palą się do płacenia. – Wypoczynek nad Bałtykiem i tak jest drogi, a jeszcze musimy płacić za leczniczy klimat. To relikt komunizmu – grzmi pani Janina, kuracjuszka z Wrocławia, która do Ustki przyjechała podreperować zdrowie.

Samorządowcy są jednak zgodni jak jeden mąż: nie ma co się zżymać, tylko należy płacić. Nie tylko za możliwość oddychania nasyconym jodem powietrzem. – Jeśli chcemy, by polskie kurorty wyglądały, jak ich europejskie odpowiedniki, musimy mieć pieniądze na inwestycje – tłumaczy burmistrz Ustki Jan Olech. I dodaje: – Nie wszyscy turyści wiedzą, na co idą te wpływy z opłaty. Dlatego też w kilku częściach miasta postawiliśmy tablice z napisem: „Inwestycja zrealizowana dzięki turystom uiszczającym opłatę uzdrowiskową”. W tym roku, po raz pierwszy w historii miasta, to mieszkańcy zdecydują, na co wydamy uzyskane od turystów pieniądze.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama