To nie jest zwykły magazyn staroci. Między półkami pełnymi akt można przeżyć fascynującą podróż do przeszłości, która pomaga lepiej zrozumieć teraźniejszość.
Czasami trzeba było wchodzić na jakąś wieżę kościelną, bo proboszcz mówił, że tam coś jest. Kiedyś dostałem informację, że na jednej plebanii jest stara szafa, w której są jakieś dokumenty. Niektóre księgi włożone tam były jeszcze przez Niemców pod koniec wojny i to my po raz pierwszy otworzyliśmy je po tak długim czasie. Miały na sobie taką warstwę kurzu, że wszystko było aż tłuste. Na szczęście nie mam żadnej alergii. Nie ma sensu zajmować się archiwistyką bez pasji – mówi ks. dr Tadeusz Ceynowa, dyrektor archiwum diecezjalnego.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.