Nowy numer 25/2018 Archiwum

Zatańczyć w kraju pradziadka

Przyjeżdżają do Polski na zaproszenie ks. Jerzego Wyrzykowskiego, proboszcza duninowskiej wspólnoty.

Młodzi tancerze i wokaliści odwiedzają naszą diecezję kilka razy do roku. Niemal za każdym razem są to inne zespoły. – Jestem pod wrażeniem, jak wiele jest tam utalentowanych dzieci – mówi z zachwytem ks. Jerzy. Występują w kościołach, nadmorskich ośrodkach wczasowych i szkołach. Wszędzie oklaskują ich tłumy. 


Tym razem na tygodniowe występy przyjechały dwa balety dziecięco-młodzieżowe: „Ljanok”, prowadzony przez Władimira Fiodorowi, i „Tsyagnichok”, kierowany przez Olgę Szapawałową. 
Wielu z młodych artystów przyznaje, że pochodzą z rodzin o polskich korzeniach. – Oni nie chcą „wracać” do Polski, bo, według nich, ich dziadkowie czy rodzice nigdy kraju nie opuścili – mówi o swoich gościach ks. Jerzy. 
– Ja czuję się Polką. Moi dziadkowie, mój tata – wszyscy Polacy. Ale w dokumentach wpisali im: Białorusini. Mam czworo rodzeństwa i z nich tylko brat i siostra mają zapisaną narodowość polską – potwierdza Krystyna Bałbanowicz, koordynator przedsięwzięcia po wschodniej stronie.


Dla Iliji Kamarina to trzecia wizyta nad polskim morzem. – Ale za każdym razem, kiedy przyjeżdżam, odkrywam coś nowego. Tu, nad morzem, najbardziej podoba mi się przyroda. U nas w Mińsku są wielkie budowle i nie mamy takiego kontaktu z naturą – opowiada chłopiec. Cieszy się, że ma okazję zobaczyć kraj, który zna z opowiadań rodziny. Jego pradziadkowie mieli polskie korzenie. – Ale polskie tradycje i język u nas w rodzinie zupełnie zniknęły – dodaje. 
Alesja Burak jest w Polsce po raz pierwszy. Lubi występować i bardzo podobają jej się stroje. A te przygotowują dla tancerzy profesjonaliści, więc nic dziwnego, że dzieci zachwycają nie tylko swoimi umiejętnościami, ale także stylizowanymi strojami. Choć Alesja jest jeszcze mała, już na poważnie myśli o występach. – Chciałabym zostać tancerką – wyznaje. 
A mama Alicji marzy, że uda im się zdobyć Kartę Polaka, o którą z mężem się starają. – Ojciec mojego męża był Polakiem. Dziadkowie mówili po polsku, byli katolikami – opowiada. 


« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma