Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Sąsiedzi z przeszłości

Poniemieckie cmentarze. Tu pamięć zatarła się wraz z literami na nagrobkach, zarosła bluszczem. Od dawna nie ma już nikogo, kto rozpoznałby w wyblakłych napisach twarze dawnych mieszkańców. Choć są miejsca, gdzie „wczoraj” staje się częścią „dzisiaj”.

Systematycznie niszczone przez dziesięciolecia poniemieckie cmentarze popadły w zapomnienie lub zupełnie zniknęły. O rozsianych po wsiach i miasteczkach nekropoliach wiedzą już tylko badacze, pasjonaci historii, a gdzieniegdzie dzisiejsi mieszkańcy.

Zofia Dziubińska od 30 lat mieszka po sąsiedzku z zapomnianą nekropolią. W ubiegłym roku zabrała się za porządki. – Zawsze czasu brakowało. Praca, dzieci, potem wnuki. Sąsiedzi to się w głowę stukali, że mi odbiło albo że kupę pieniędzy za to wzięłam. A ja każde popołudnie szłam na cmentarz. Potem córka zaczęła mi pomagać i jej koleżanka z pobliskiego Pomianowa. Uprosiłyśmy też mężczyzn, żeby trochę przy ciężkich pracach pomogli. Wójt dał cement, to zrobiłyśmy lapidarium. Drugi raz chybabym się nie odważyła, ale Pan Bóg dał i siły, i chęci – śmieje się pani Zosia. Przez dobre pół roku kobiety walczyły o każdy skrawek ziemi, o każdy nagrobek, najdrobniejszy fragment tabliczki. – Dom zaniedbany, ogródek zapuszczony, a my na cmentarzu. Worki po nawozach, szkło, dywany, wszystko tu było – kręci głową pani Zosia i wspomina, że do lat 70. ubiegłego wieku cmentarz w Żeleźnie był jeszcze w dobrym stanie. – Byłam może w siódmej albo ósmej klasie, jak podjechały ciągniki i te wszystkie pomniki zaczęli wywozić – wspomina.

« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama