GN 24/2018 Archiwum

Honory dla generała

W tym mieście nad Regą gen. Roman Abraham był tylko raz, ale na dobre wpisał się w jego historię. Teraz patronuje jednemu z miejskich rond. 


Ostatni dowódca wielkich jednostek kawalerii polskiej z roku 1939 r., a wcześniej obrońca Lwowa z 1918 r. i bohater bitwy pod Zadwórzem 17 sierpnia 1920 roku, nazywanej polskimi Termopilami, przybył do Świdwina w połowie maja 1946 r. z rządową misją specjalną.


Na dworcu kolejowym w miasteczku wybuchł bowiem bunt przesiedleńców z Kresów, którzy dotarli na Pomorze Zachodnie po dwutygodniowej podróży pociągiem. Transport utkwił na dworcu i blokował ruch kolejowy, lokalne władze bezskutecznie namawiały pasażerów do osiedlenia się w mieście nad Regą. – Nie życzyli sobie tu pozostać. Chcieli jechać na Dolny Śląsk, gdzie wcześniej osiadły już dwa transporty z Krotoszyna i spod Lwowa. Tam był ich ks. Michał Milewski, była także Matka Boża Śnieżna z krotoszyńskiego kościoła – wyjaśnia dr Antoni Cieśliński, syn Franciszka Cieślińskiego, jednego z krotoszyńskich przesiedleńców. – Gdy generał zjawił się na dworcu, to zapytał, czy są tu żołnierze, którzy walczyli w latach 1918–1920 w obronie Lwowa i w wojnie obronnej 1939 roku. Byli tacy. To głównie z nimi rozmawiał.

Jego namowy sprawiły, że Kresowiacy zdecydowali się załadować dobytek na furmanki i rozjechać się po okolicy Świdwina: do Brzeżna, Słonowic, Rzepczyna i kilku innych wsi. Misja generała została spełniona – opowiada. 
Dawni krotoszynianie spod Lwowa zadomowili się na dobre w Świdwinie i okolicy. Dziś mieszka tu czwarte pokolenie Kresowiaków. Ci starsi z pieczołowitością pielęgnują tradycje. – Jest ulica Orląt Lwowskich, jest pamiątkowa tablica w kościele w hołdzie obrońcom Lwowa i Kresów południowo-wschodnich, a teraz jest także rondo gen. Abrahama – cieszy się Mieczysław Kostur, który od 23 przewodzi Towarzystwu Miłośników Lwowa w Świdwinie. To głównie z jego inicjatywy udało się uhonorować generała. Jak mówi, warto przypominać o historii i osobach, bez których dzisiejszy Świdwin nie byłby takim samym miastem. – W sumie od 1995 r. miałem ponad 100 spotkań w szkołach z młodzieżą, której opowiadam o obrońcach Lwowa i o niepodległości. To ponad 4,5 tys. młodych ludzi – mówi pan Mieczysław. 
O postaci gen. Abrahama uczniowie świdwińskiego technikum, które stoi przy rondzie, mogli dowiedzieć się więcej dzięki wykładowi dr. Leszka Laskowskiego. – Świdwin zasłużył na takie miejsce.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma