A śpiewanie to dla karlińskich chórzystów prawdziwa pasja. Chociaż u większości z nich zdrowie już nie to, jeśli chodzi o śpiew kondycji i obowiązkowości może pozazdrościć im niejeden dwudziestolatek. – Nie wyobrażam sobie życia bez śpiewania, cały czas coś pod nosem nucę! Zawsze chętnie wybieram się na te nasze spotkania, chociaż coraz trudniej mi chodzić. Dobrze jest nam razem – przyznaje Kazimiera Gruchot.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








