Nowy numer 43/2020 Archiwum

Bohaterowie przestworzy

Chwalebna historia ludzi spod znaku biało-czerwonej szachownicy od prawie 70 lat czeka na to, żeby ją odkryć na nowo. – Staramy się o niej opowiadać w imieniu tych, których już nie ma – mówi Piotr Hodyra, współorganizator konferencji w Koszalinie.

W Koszalińskiej Bibliotece Publicznej o polskim lotnictwie opowiadali zawodowi historycy, miłośnicy historii lotnictwa oraz uczestnicy wydarzeń. – Najczęściej nasza wiedza o historii polskiego lotnictwa ogranicza się do Dywizjonu 303, ewentualnie wiadomo jeszcze coś o zrzutach dla powstańczej Warszawy. Tymczasem jest to historia przebogata i chcielibyśmy, żeby w świadomości, zwłaszcza młodego pokolenia, te fakty się utrwalały. Ważne, żeby ktoś przejął pałeczkę po starszych i starał się kultywować pamięć o tych, którzy codziennie ryzykowali swoje życie dla Polski – wyjaśnia Grzegorz Śliżewski, współorganizator konferencji. Tych bohaterów, niestety, żyje już tylko garstka. – Być może jest jeszcze wśród nas kilkudziesięciu z kilkunastu tysięcy lotników. Naszą rolą jest więc opowiadać tę historię w ich imieniu – mówi Piotr Hodyra, prezes Fundacji Historycznej Lotnictwa Polskiego, która stara się przywoływać pamięć o podniebnych wyczynach polskich pilotów – Chcemy o nich mówić lokalnym społecznościom, które bardzo często nie wiedzą, że któryś z bohaterów pochodził z ich miasta czy wsi. To zawsze znajduje bardzo dobry wydźwięk, pojawiają się tablice pamiątkowe, szkoły przyjmują lotników za swoich patronów. W ten sposób niejako bohaterowie lotnicy wracają do swoich rodzinnych stron, trwają w pamięci dzisiejszych mieszkańców – dodaje Piotr Hodyra.

Stalag Luft IV

O lokalnej historii związanej z lotnictwem chcą przypominać również członkowie Bałtyckiego Stowarzyszenia Miłośników Historii „Perun”. Od dwóch lat porządkują teren obozu jenieckiego dla alianckich lotników w Podborsku pod Tychowem. W szczytowym momencie przebywało tu nawet 9,5 tys. jeńców, głównie amerykańskich, ale także Rosjan i lotników RAF-u, wśród których byli Brytyjczycy, Kanadyjczycy, Australijczycy, a także 58 Polaków. Koszalińską konferencję o lotnictwie poprzedziły uroczystości upamiętniające rocznicę ewakuacji Stalagu Luft IV, nazwanej przez tych, którzy ją przeżyli, marszem śmierci. Cześć lotnikom zestrzelonym podczas działań wojennych nad Europą oddawali przedstawiciele parlamentarzystów, władz samorządowych, żołnierze, członkowie grup rekonstrukcyjnych i mieszkańcy okolicznych miejscowości. Przy pomniku poświęconym jeńcom pojawiają się nowe tabliczki z nazwiskami, które przywożą teraz potomkowie więzionych tu lotników. – Ostatnio odnalazł nas syn jednego z włoskich lotników. Nie mógł przyjechać na uroczystości, ale poprosił o materiały i wybiera się do nas w czerwcu. To też ciekawe odkrycie dla nas, bo dotychczas nie wiedzieliśmy, że wśród więźniów obozu byli także Włosi – mówi Elżbieta Wasiak, burmistrz Tychowa.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama