Nowy numer 30/2021 Archiwum

Bohaterowie przestworzy

Chwalebna historia ludzi spod znaku biało-czerwonej szachownicy od prawie 70 lat czeka na to, żeby ją odkryć na nowo. – Staramy się o niej opowiadać w imieniu tych, których już nie ma – mówi Piotr Hodyra, współorganizator konferencji w Koszalinie.

Młode kadry

O stalagu opowiadano także podczas konferencji. Ale nie zabrakło i innych tematów – od działań lotnictwa w czasie II wojny światowej po historię i zastosowanie śmigłowców w Polsce. Wśród zaproszonych gości był bowiem Ryszard Witkowski, jeden z pięciu pierwszych Polaków, którzy uzyskali licencję pilotów śmigłowcowych. W tej wąskiej specjalności pracował do emerytury. Miłość do latania jednak nie wygasła. Pan Ryszard oddał się pisaniu książek i wykładom na temat śmigłowców. Zdobył także najwyższe odznaczenie z trzema diamentami w dziedzinie szybownictwa. – Człowiek żyje zazwyczaj w dwóch wymiarach: wzdłuż i wszerz, a latanie otwiera trzeci wymiar: przestrzeń. Może dlatego jest tak fascynujące? A może jest jak ze stanem duchownym – powołanie jest silniejsze – przyznaje ze śmiechem pan Ryszard. Wśród słuchaczy nie mogło zabraknąć uczniów koszalińskiego Gimnazjum nr 11, któremu patronują polscy lotnicy. – Myślę, że zdecydowanie wiemy za mało o tych ludziach, polskiej elicie, która przelewała krew w przestworzach całej Europy. Brakuje dzisiaj prawdziwych autorytetów, a z moralnego punktu widzenia lotnicy są świetnym wzorcem do naśladowania dla młodzieży – zauważa Przemysław Jaśkiewicz, dyrektor placówki, która stara się rozbudzać w uczniach lotnicze pasje. – Są wzorem odwagi, pokazali, że Polacy potrafili bronić nie tylko siebie, ale i innych krajów. Moim ulubionym lotnikiem jest Jerzy Schmidt, bo nosi takie samo nazwisko jak ja. Myślę o tym, żeby w przyszłości spróbować swoich sił w lotnictwie – potwierdza gimnazjalista Karol Schmidt. W Koszalinie oprócz wykładów można było także sprawdzić swoje siły w strategii, grając w przygotowane przez Instytut Pamięci Narodowej gry o historycznych bitwach lotniczych, albo spróbować samemu popilotować na symulatorze lotów z Centrum Szkolenia Sił Powietrznych w Koszalinie.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama