Nowy numer 23/2021 Archiwum

Matura? Zawierz ją Matce!

Może to nie jest najważniejszy egzamin życia, ale to czas pierwszych ważnych decyzji. Warto, żeby w ich podejmowaniu pomagał nam Pan Bóg – tłumaczyli powód swojego przyjazdu na Jasną Górę uczniowie, którzy w maju będą zdawać egzaminy maturalne.

Do Czarnej Madonny zjechali się z całej diecezji. Dla większości z nich taka wyprawa oznaczała całonocną jazdę autobusem niemal przez całą Polskę.

– Przed samym wyjazdem było ciężko. Nie chciało mi się pakować, zaraz po szkole trzeba było ruszać w drogę. Ale jak już wsiadłem do autobusu, to poczułem ten klimat – przyznaje Wojtek Gaweł, uczeń Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 ze Słupska. – Rano też był koszmar – dodaje z uśmiechem jego koleżanka Ania Szczudrawa. – Ale naprawdę warto. Pewnie każdy z nas inaczej przeżywa tę pielgrzymkę, ale na pewno mamy poczucie, że to coś ważnego, potrzebnego. Chociaż w napiętym grafiku przedmaturalnych przygotowań trudno wykroić chociaż chwilę bez książek, zgodnie przyznają, że warto było wybrać się na pielgrzymkę. – Na taki wyjazd zawsze znajdzie się czas. Nie dość, że człowiek się odstresuje, na chwilę oderwie od przygotowań, to jeszcze, dzięki modlitwie, od razu czuje się raźniej – potwierdza Dominik Nestorowicz, uczeń koszalińskiego Broniewskiego. Jak trwoga to do Boga? – Nie, to nie to – śmieją się maturzyści. – Po prostu są takie ważne chwile w życiu człowieka, które warto zawierzyć Bogu – dodaje roztropnie Wojtek.

Święty nawyk

Do tego też namawiał młodych bp Krzysztof Zadarko, który towarzyszył maturzystom w ich pielgrzymce. – Niech to będzie naszym nawykiem, tak jak zachęcał nas do tego bł. Jan Paweł II. Kiedy skierował tutaj swoje pierwsze kroki po wyborze na papieża, mówił: „Przyzwyczajmy się, Polacy, aby wszystkie swoje ważne sprawy przynosić tutaj, do swojej Matki”. Niech to będzie naszym świętym nawykiem – przekonywał. Prosił młodych także, by stając przed Jasnogórską Panią, prosili nie tylko o dobrze zdane czekające ich egzaminy, ale także w intencji bp. Edwarda, który w tym roku z powodu choroby mógł towarzyszyć im w pielgrzymce jedynie duchowo. Zachęcał również do modlitwy w intencji powołań kapłańskich i zakonnych. Z maturzystami spotkała się Anna Golędzinowska. Była modelka i gwiazda włoskiej telewizji dzieliła się z młodzieżą świadectwem swojego nawrócenia i – jak mówi tytuł jej książki – ocalenia z piekła. Historia życia tej młodej kobiety wiedzie od dziecka warszawskich ulic, narkotyków, molestowania seksualnego przez uwięzienie w nocnym lokalu i ucieczkę od prostytucji do oszałamiającej kariery. – Mogłam mieć wszystko, ale jedyną rzeczą, której pragnęłam była miłość. Tego nie da się kupić za pieniądze – przekonywała młodych.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama