Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Uzależnieni od Pana Boga

Odnowa ma to do siebie, że jest bardzo otwarta. Tu jest miejsce dla każdego, niezależnie od wieku czy wykształcenia. Jesteście bardzo potrzebni Kościołowi – mówił do członków wspólnoty bp Krzysztof Zadarko.

W kościele pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Białogardzie członkowie Odnowy w Duchu Świętym z całej diecezji przeżywali Dzień Jedności. – Przyjechaliśmy tu, żeby spotkać się z Panem Bogiem, a potem dzielić się Jego miłością z innymi. Trzeba też, żebyśmy poczuli, że nie jesteśmy sami dla siebie, ale że jest nas więcej. Chcemy tu uczyć się, jak żyć darami Ducha Świętego i rozdawać je ludziom w Kościele, nie tylko we wspólnocie – mówi ks. Bogusław Fortuński, diecezjalny moderator Odnowy w Duchu Świętym.

Poczucie miłości Boga

Jan Zagrabski jest we wspólnocie od 32 lat. – Jak zaczynałem, to był bardzo trudny okres. Pamiętam, jak jeździliśmy na spotkanie do Lipia, nieraz zatrzymywała nas milicja. Trzeba było się tłumaczyć, dokąd jedziemy i po co – wspomina. To jednak nie były jedyne przeszkody związane z byciem katolikiem. – Doświadczyłem w swoim życiu wielu prześladowań. Byłem swego czasu aresztowany z powodu wiary i dyskryminowany przez całe życie w pracy, ale wiedziałem, że bez Boga nie da się żyć. Moja mama mnie nauczyła wiary – dzieli się wspomnieniami. Jak sam mówi, gdyby nie zaufanie Panu Bogu, mógłby źle skończyć. – Moje życie było naznaczone krzyżem. W jednym roku umarła mi mama, a zaraz potem odeszła żona. Zostałem sam. Nie miałem komu o tym powiedzieć, a wiadomo, że mężczyzna niechętnie pozwala sobie na łzy. Gdybym nie miał wiary, nie przezwyciężyłbym tego, ale wiem, że Pan Bóg zamienia rany w perły. Mogę dzięki temu patrzeć inaczej na ludzi, także na tych, którzy są pogardzani – mówi pan Jan. Jego wspólnota działa przy parafii św. Jadwigi w Białogardzie. – Ona daje mi poczucie miłości Boga, ale też bliskości innych ludzi, bo jesteśmy przyjaciółmi. Nie możemy bez siebie żyć. Tęsknimy za sobą, codziennie się spotykamy, ale też jesteśmy do dyspozycji, jak ktoś niedomaga – tłumaczy. – Od początku istnienia staramy się dostrzegać ludzi z marginesu. Od 30 lat zbieramy puszki i butelki, sprzedajemy je, a za te pieniądze zamawiamy Msze św. w intencji tych ludzi – wyjaśnia pan Jan. Dla Teresy Reszeter przygoda z Odnową zaczęła się w Lipiu ponad 30 lat temu. – Nie znałam wtedy Pana Boga. Nie wiedziałam, że jest żywy i prawdziwy. Pewnego razu na rekolekcjach doświadczyłam miłości, przebaczenia i Jego obecności. Od tamtego czasu chcę służyć drugiemu człowiekowi, żeby mógł też doświadczyć tego bogactwa, jakie daje Bóg. To najcenniejszy skarb, jaki w życiu dostałam – przyznaje ze wzruszeniem. Nie od razu miała zapał i siłę, by mówić innym o Bogu. – Na początku mi się wydawało, że zapalę lampkę, będę się modlić i tyle mi wystarczy. To jednak było za mało. Z czasem zrozumiałam, że trzeba działać. Wspólnota Dzieci Boże, której jest liderką, obchodzi w tym roku 5-lecie istnienia. – Nie potrafię żyć bez tej wspólnoty. Dzielimy się słowem, swoimi doświadczeniami i tym samym budujemy się nawzajem – przyznaje. – Czasem czuję, że jestem „uzależniona” od Pana Boga. Ta więź i doświadczenie Jego działania daje mi siłę, by żyć pełnią życia.

Budujmy jedność

Biskup Krzysztof Zadarko w homilii sporo mówił o jedności. – Musimy na nowo zrozumieć, kim jest człowiek, czym jest małżeństwo, rodzina i czym jest Kościół. To nie jest zespół ludzi pobożnych, mających wizję wieczności. Kościół jest narzędziem działania samego Boga, który od stworzenia miał tylko jedno pragnienie – aby na nowo wszystkich zjednoczyć – przypomniał biskup. – Bóg postanowił objawić swoje pragnienie zjednoczenia przez to, że dał nam Syna. Wszystko, cokolwiek Bóg mógł wymyślić, jest w Jezusie Chrystusie, a Chrystus zostawił nam Kościół, który ma być narzędziem jednania. Niczym innym nie powinien się zajmować tak bardzo jak budowaniem jedności – nawoływał hierarcha. Podziękował też wspólnocie Odnowy w Duchu Świętym za jej działalność. Prosił, by fundamentem wspólnoty było również budowanie jedności. – Macie swoje szczególne miejsce w Kościele przez wyjątkowe otwarcie się i wrażliwość na obecność Trzeciej Osoby Boskiej. Jeśli jednak w tym zafascynowaniu się Duchem Świętym zapomnicie o podstawowej funkcji Kościoła, jaką jest jednoczenie, to staniecie się jeszcze jedną grupą zafascynowaną Panem Bogiem, ale niebędącą do końca Jego narzędziem działania. Jeśli w naszym budowaniu wspólnoty zabraknie otwartości na miłość Boga i bliźniego, to nawet jeśli będziemy razem, nie będziemy wspólnotą. Waszą szczególną misją jest dotykanie tych miejsc, które wołają o jedność, bo Duch Święty jest Duchem jedności – przypomniał biskup.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama