Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Niech mają swój grób!

To trzecie po Koszalinie i Pile miasto w diecezji, w którym będą organizowane zbiorowe pochówki ciał dzieci zmarłych przed narodzeniem, pozostawionych w szpitalu. Tak zdecydowała Rada Miasta.

W rozporządzeniu Ministra Zdrowia z 2006 r. rozszerzona została definicja zwłok. Są to ciała osób zmarłych i dzieci martwo urodzonych bez względu na czas trwania ciąży. Zgodnie z ustawą o cmentarzach i chowaniu zmarłych, obowiązek pochowania zwłok, niepochowanych przez rodzinę, spoczywa na gminie.

Ta kwestia nie była dotychczas uregulowana w gminie Słupsk, ale to się zmieniło. – Rzeczywiście, nie można powiedzieć, że odbywało się to zgodnie z prawem, dlatego chcieliśmy wnieść tę uchwałę – wyjaśnia Tadeusz Bobrowski, przewodniczący klubu radnych PiS. To ten klub zaproponował uregulowanie tej kwestii. – Ustaliliśmy, że pochówki będą odbywały się dwa razy w roku. Ciała dzieci będą kremowane w miejscowym krematorium i chowane w urnie – dodaje radny. – Jestem wdzięczna słupskim radnym, że zauważyli ten problem i rozwiązali go – mówi Marta Krasnoborska, słupszczanka, mama po stracie. Jej udało się pochować Marysię zmarłą w 23 tygodniu ciąży. – Ciało ludzkie ma swoją godność i bez względu na to, na jakim etapie życia nastąpiła śmierć, właśnie w ceremoniach pogrzebowych okazujemy mu szacunek. Poza tym, śmierć bliskiej osoby jest zawsze dramatem i trudnym doświadczeniem. Moja Marysia, choć nie żyje, jest częścią historii mojej rodziny. Naturalne jest więc pragnienie, żeby mieć na cmentarzu jej grób. To pomaga też w przeżyciu żałoby po stracie dziecka – dodaje pani Marta. – Myślę, że osoby które doświadczyły takiej straty wiedzą, że to nie jest wydarzenie medyczne, ale śmierć kogoś bliskiego. Niestety, wciąż jest to temat tabu, dlatego nie istniał on w przestrzeni społecznej. Jednak to, że przyjęto taką uchwałę w Słupsku jest dowodem, że świadomość społeczna jest coraz większa – przyznaje.

Według danych Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku, w minionym roku doszło do ponad 190 poronień, a w pierwszym kwartale tego roku do ponad 50. W Polsce zaś rocznie dochodzi do około 35 tys. poronień klinicznych. Dla około 90 proc. rodziców to nie jest wydarzenie ginekologiczne, tylko strata dziecka. Mogą je pochować, ale nie znając swoich praw, pozostawiają je w szpitalu. W większości miast w Polsce są one potem utylizowane jak odpady medyczne, co jest niezgodne z prawem. 

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma