Nowy numer 28/2018 Archiwum

Element zaskoczenia

Kiedy Rafał Majka i Michał Kwiatkowski walczyli w Tour de France, na polskim wybrzeżu ścigali się ich następcy. Młodzi zawodnicy walczyli o Puchar Bałtyku i zdobywali kolarskie szlify.

Impreza, organizowana przez Kołobrzeskie Towarzystwo Cyklistów, na dobre wpisała się w kalendarz letnich wydarzeń sportowych i uczestników nie tylko z całej Polski, ale i z zagranicy. Podczas trzech etapów rozgrywanych w Karlinie, Gościnie i Kołobrzegu o nagrody walczyli kolarze w kategoriach junior i orlik. – Przez 15 lat przez wyścig przewijały się nazwiska kolarzy, którzy dzisiaj reprezentują Polskę podczas największych kolarskich imprez.

Startował u nas np. Michał Kwiatkowski. Chwalimy się tymi nazwiskami, bo to pokazuje, że organizacja takich imprez jak nasza jest potrzebna – mówi Jacek Banasiak z Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Kołobrzegu, współorganizującego zawody. Zawodników było wprawdzie mniej, niż spodziewali się organizatorzy, ale można to tłumaczyć napiętym kalendarzem startowym. – Z naszym zderzyły się w czasie jeszcze dwa inne duże wyścigi. Bardzo cieszy, że Puchar Bałtyku wybrało 10 najlepszych orlików z pierwszej polskiej dwudziestki, mimo że Mazovia jest wyżej punktowana – dodaje. W klasyfikacji generalnej wśród juniorów podium zdominowali kolarze BDC NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki. Stanisław Aniołkowski, który stanął na najwyższym stopniu, nie wygrał wprawdzie żadnego z trzech etapów, ale ostatecznie zwyciężył w klasyfikacji łącznej. – Jestem zadowolony z wyniku całej grupy. Jesteśmy najlepszą drużynowo ekipą w Polsce, świetnie ze sobą współpracujemy. Każdy z nas jest gotowy oddać 100 proc. swoich umiejętności dla drugiego – mówi S. Aniołkowski, podkreślając także, że bardzo pomógł doping mieszkańców miast, którzy oklaskiwali kolarzy na ulicach. – Tak jak dla piłkarzy ważny jest 12. zawodnik, tak samo dla nas istotny jest udział publiczności, która nas mobilizuje. Kibice dodają nam sił do walki – tłumaczy. Wśród orlików triumfował Mateusz Nowak. Zawodnik CCC Polsat Polkowice w tym roku bliski był udziału w Tour de Pologne. – Dla mnie ten wyścig był niezwykle udany i stanowił element przygotowania do kolejnych startów. Raczej nie jechałem tutaj jako faworyt i nie miałem ze sobą drużyny, ale zamierzałem powalczyć – mówi i dodaje, że podoba mu się jeżdżenie na Pomorzu. – Wyścigi tutaj niosą zawsze element zaskoczenia. Może na przykład nagle pojawić się na trasie ostry wiatr, więc cały czas trzeba być czujnym – zauważa. Zmaganiom kolarzy na ostatnim, kołobrzeskim etapie towarzyszyły wyścigi dziecięce, które były równie emocjonujące. – Puchar Bałtyku to także propagowanie sportowego stylu życia, stąd też zapraszamy do udziału w startach najmłodszych i fundujemy rower dla wybranego przez miasto dziecka. Być może, podpatrując zawodowców, te maluchy same zechcą się ścigać, a przynajmniej polubią aktywny wypoczynek – mówi J. Banasiak.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma