Nowy numer 43/2020 Archiwum

To nie psychoterapia

Zaczyna się od decyzji: jechać czy nie? Potem przychodzi walka. Tym razem nawet ci, którzy już zrezygnowali, przełamali trudności, wsiedli w samochód i przyjechali.

Dzień przed rozpoczęciem Spotkań Małżeńskich w koszalińskim CEF-ie bp Edward Dajczak pobłogosławił dzieło, podkreślając, w myśl niedawnego synodu o rodzinie, jak ważne jest, by chrześcijańscy małżonkowie odnawiali moc swojego sakramentu małżeństwa. Małgorzata i Andrzej Piotrowscy ze Szczecina są od 31 lat animatorami Spot- kań Małżeńskich. – To nie tyle rekolekcje, ile warsztaty, które odbywają się między małżonkami. Wyposażamy ich w technikę porozumiewania się. To nie jest bezbożna psychoterapia, przeciwnie: odwołujemy się do łaski sakramentu małżeństwa – mówi pani Małgorzata.

– Uczymy małżeńskiego abecadła – dodaje pan Andrzej. – Przecież idziemy w małżeństwo kierowani uczuciem, bez niezbędnych umiejętności. Podczas warsztatów udaje nam się zaangażować obie strony. Teresa i Andrzej Małaszewiczowie z Białego Boru są uczestnikami trzydniowej sesji. Idą korytarzem, trzymając się za ręce. – Uczyliśmy się tutaj patrzeć na miłość nie jako na emocję, lecz siłę, która dodaje nam skrzydeł – powiedziała pani Teresa. Jej mąż jest przekonany, że ten czas był mu bardzo potrzebny. – My, mężczyźni, skrywamy uczucia w sobie, nie umiemy o nich rozmawiać. Tu dostałem szansę otwarcia się na miłość do żony, ale także do Boga. W rekolekcjach uczestniczyło 19 małżeństw z całej Polski: Warszawy, Szczecina, Gryfic, Bytowa, Słupska, Białego Boru, Bornego Sulinowa, Wałcza i Koszalina.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama