Nowy numer 43/2020 Archiwum

Czy jest inny ratunek?

W CEF odbyły się rekolekcje dla członków Żywego Różańca. Rekolekcje stanowią część cyklu dotyczącego objawień maryjnych. Poprzednie poruszały temat Fatimy, aktualne - Lourdes.

W spotkaniu wzięło udział ok. 90 osób, z czego tylko kilka po raz kolejny. Zdecydowana większość to ci, którzy zdecydowali się na udział w weekendowym spotkaniu po raz pierwszy.

Jedną z takich osób jest Janina Prabucka, która przyjechała w grupie 16 osób z Osiek. Sama doświadczyła wielokrotnie, że Maryja wysłuchała jej próśb, zanoszonych za pośrednictwem Różańca. Jedną z nich była modlitwa w intencji wnuka pani Janiny.

– Jestem przekonana, że tam, gdzie modli się zespół ludzi, można wyprosić u Boga wiele łask. To należy wykorzystać. Dlatego trzeba mówić i o potrzebie modlitwy różańcowej, i w ogóle o potrzebie czynienia tego wspólnie. Czy mamy jakiś inny ratunek? – mówi pani Janina.

Ks. dr Andrzej Wachowicz, moderator diecezjalny Żywego Różańca, pomaga zrozumieć członkom róż, że modlitwa różańcowa jest modlitwą kontemplacyjną. – Nie chodzi o to, by wyrecytować "Ojcze nasz" i "Zdrowaś, Maryjo", ale żeby wejść sercem w życie Jezusa i Maryi. Sama Maryja zaprasza nas do tego, bo to jest ścieżka wprowadzająca nas w życie Jej Syna. Przez Różaniec wchodzimy do przedsionka nieba – tłumaczy ks. Wachowicz.

W naszej diecezji liczba członków Żywego Różańca może sięgać nawet 10 tys. Zdaniem moderatora, bardzo wielu z nich odmawia więcej niż tylko obiecaną jedną tajemnicę dziennie. – Chcemy się nauczyć czegoś więcej: jeśli nie odmawiania całego Różańca św., czyli wszystkich 4 części, to przynajmniej kontemplowania ich wszystkich każdego dnia. Po odmówionej wybranej tajemnicy można pozostać w skupieniu jeszcze przez kwadrans i prześledzić w myślach sceny poszczególnych tajemnic. W ten sposób każdego dnia przejdzie się przez wszystkie tajemnice życia Jezusa. Warto żyć tym na co dzień, bo to jest tajemnica naszego zbawienia – zachęca moderator. – Poza tym jest to sposób na to, by modlitwa różańcowa nie stała się nudna. Warto poruszyć wyobraźnię, by pomóc sobie zobaczyć scenerię epizodów opisanych w Ewangelii.

Spotkanie podsumowujące rekolekcje i dotychczasowe działania róż w parafii pomogło wypowiedzieć trudności, na które napotykają członkowie Żywego Różańca, a jednocześnie wzmocnić się świadectwami innych osób. A takie świadectwa są – np. istnieją parafie, w których po kolędzie powstają nowe róże "jak grzyby po deszczu".

Na rekolekcjach podjęto także temat zmiany obrzędów Żywego Różańca. Nad dokumentem pracuje Krajowe Kolegium Moderatorów Żywego Różańca. – Nowe obrzędy będą mówiły m.in. o comiesięcznych spotkaniach, zmianie tajemnic, Mszach św. za dusze zmarłych członków róż. Ta praca będzie rozszerzeniem tego, co stanowi nasze życie jako ruchu – wyjaśnił ks. Wachowicz.

Rekolekcje zakończyła niedzielna Msza św. Liturgia miała charakter misyjny – członkowie Żywego Różańca zostali podczas niej posłani do swoich środowisk, w których mają być apostołami przyprowadzającymi do Jezusa innych.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama