Nowy numer 43/2020 Archiwum

Wytańczyli traktor i chłodziarkę

Darczyńcy Hospicjum im. bp. Czesława Domina w Darłowie spotkali się na dorocznEJ ZABAWIE.

Szykowne stroje, brokat we włosach, a parę kilometrów dalej – terminalnie chorzy leżący w łóżkach szpitalnych. – Nasi chorzy są dzisiaj z nami duchem – zapewniał przybyłych na bal ks. Krzysztof Sendecki, dyrektor hospicjum. Biskup Edward Dajczak namawiał do zabawy. – Chciałbym państwu podziękować za to, że chcecie być blisko ludzi, którzy bez waszej pomocy nie są w stanie żyć. Wspieracie dom jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny – powiedział.

Od ośmiu lat samorządowcy z regionu, przedstawiciele kultury, służby mundurowe, lekarze, przedsiębiorcy i księża spotykają się na balu charytatywnym. – Można ich wszystkich nazwać rodziną hospicyjną – powiedział ks. Sendecki. – Idea hospicyjna sięga szerzej niż sama opieka paliatywna. Obejmuje ludzi zaangażowanych w to, by troska o chorych mogła być realizowana. – To dzięki nim powstał nasz dom. Ale on już stoi, a ludzie dobrej woli nadal chcą nam pomagać – wyjaśnił dyrektor. – Pojawiają się więc nowe pomysły, w co zainwestować zebrane fundusze. W tym roku chcemy je przeznaczyć na traktor do koszenia trawy oraz chłodnię na odpady medyczne, która schładzając śmieci, umożliwi ich rzadszy wywóz i obniżenie kosztów. O wyśmienite humory dbał aktor Krzysztof Tyniec. Podczas balu odbyły się licytacje przedmiotów przysłanych przez wielu darczyńców na aukcję. Wśród nich była koszulka Roberta Lewandowskiego z autografem, ikona Świętej Rodziny z błogosławieństwem bp. Dajczaka, koszulka piłkarza reprezentacji Polski w piłce nożnej, kopia warszawskiego Pomnika Lotnika. Zebrano 86 900 zł. Bal odbył się w hotelu Lidia w Dar- łówku.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama