Nowy numer 23/2021 Archiwum

Totalne zaufanie

2,5 roku temu budynek był ruiną, dziś jest piękny i wygodny. Na początku mieszkało w nim troje ludzi. Dziś pięćdziesięciu. Na początku mieszkańcom tylko się wydawało, że potrafią ufać Bogu.

Stara kamienica przy zbiegu Młyńskiej i Monte Cassino zdrowieje w oczach. Wciąż trudno uwierzyć, jak grupa zapaleńców to robi: remontuje piętro po piętrze bez pieniędzy. Wypierają się: „To nie my. To Bóg”.

– Nauczył nas totalnego zaufania Mu. Gdy przychodzą faktury, pokazujemy Mu je – ks. Radosław Siwiński, prezes stowarzyszenia Dom Miłosierdzia Bożego, kładzie dłoń na stercie papierów. – Mówimy: Panie Jezu, zobacz, mamy w tym miesiącu faktur na 80 tys. zł. Proszę, zapłać je. I płaci. 2,5 roku minęło, a remont czterech pięter ma się ku końcowi, został strych. Dlaczego prace idą tak szybko? Odkryli, że Bogu zależy, aby więcej zajmowali się ludźmi niż budowaniem. – Miłosierdzie Boże nas sobie wychowało. Dwa lata temu wydawało nam się, że umiemy Bogu ufać. Okazało się, że On nauczył nas 100 razy większej ufności – deklaruje ks. Radek. – Jak? W sytuacjach podbramkowych nie wiedzieliśmy, co robić. Musieliśmy wszystko powierzyć Jemu i to właśnie był punkt wyjścia. Bóg rozszerzał wówczas nasze myślenie we wszystkim: w sprawach ludzkich, finansowych i urzędowych. – Dom Miłosierdzia jest znakiem dla diecezji, że jak Bogu podoba się coś zrobić, to On to czyni – mówi z zapałem duszpasterz. – Remont ma się ku końcowi, dostaliśmy drugi dom w Lipiu, przybywają do nas życiowi wykolejeńcy i wychodzą na prostą, tworzą się struktury, chronią się tu wspólnoty, tutaj odbywają się mitingi AA, przyjmują psycholodzy, księża. Mamy plany nowych inwestycji. Bóg daje miastu otuchę, pokazując, że o tego, kto Mu ufa, On sam się troszczy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama