Nowy numer 23/2021 Archiwum

Więcej niż zapamiętywanie

Gdzie mieszkał Korneliusz, dowódca oddziału zwanego italskim? Jak miał na imię przełożony synagogi w Koryncie? U kogo św. Piotr zatrzymał się w Jafie? O jakiej porze wyrosło drzewko rycynusowe? I skąd pochodził Barnaba?


Chcąc odpowiedzieć na podobne pytania, trzeba spędzić sporo czasu na wnikliwej lekturze Pisma Świętego. Tak jak uczestnicy Ogólnopolskiego Konkursu Wiedzy Biblijnej, którzy zjechali się do Koszalina na diecezjalny finał zmagań dotyczących znajomości Pisma Świętego. Od 19 lat konkurs organizuje Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana”, chcąc zachęcić młodych ludzi do sięgania po słowo Boże. – Konkurs cieszy się zainteresowaniem w całej Polsce. Szacujemy, że bierze w nim udział ok. 30 tys. młodych biblistów. Sam fakt, że uczniowie szkół średnich tak licznie zgłaszają się do konkursu, to dobry prognostyk dla Kościoła – cieszy się Ryszard Pilich z koszalińskiego oddziału stowarzyszenia.


W części pisemnej, która wyłoniła siódemkę finalistów, odpowiedzieć trzeba było na 45 pytań. 
– Pierwszy raz czytałam Biblię tak wnikliwie! Konkurs rozbudził moją ciekawość – przyznaje Aleksandra Malec z I LO w Koszalinie. – To dobry sposób na mobilizację do czytania Pisma Świętego, bo często nam się nie chce po nie sięgać. Mam kolegów, którzy są innego wyznania i czasami im się udaje nas zawstydzić – dodaje nastolatka. 
Z pewnością znajomością Księgi Jonasza, Ewangelii wg św. Łukasza i Dziejów Apostolskich, które były przedmiotem tegorocznego konkursu, mogę się pochwalić trzy najlepsze w diecezji młode biblistki. Krystyna Lenz z II LO w Koszalinie, Angelika Stawska z Zespołu Szkół im. Stanisława Lema w Koszalinie i Marta Grabowska z II LO w Słupsku pokonały ponad 70 kolegów i koleżanek z całej diecezji. Oprócz nagród rzeczowych otrzymały także prawo do reprezentowania naszej diecezji w czerwcu w Niepokalanowie podczas finału ogólnopolskiego. 
Przewodniczący jury podkreśla, że istotą konkursów nie jest weryfikacja zdolności zapamiętywania szczegółów z Pisma Świętego, ale doprowadzenie do osobistego spotkania ze słowem Bożym. – Szkoda, żeby uczestnicy zatrzymali się jedynie na wiedzy encyklopedycznej. Zawsze przy okazji takich konkursów mam nadzieję, że to nie tylko okazja do błyśnięcia wiedzą i pamięcią, ale któryś z etapów osobistej drogi z Panem Bogiem – zauważa ks. Tomasz Tomaszewski biblista. 


« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama