Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
Prenumerata z
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
Wiara.pl - Serwis

Koszalińsko-Kołobrzeski

  • Nowy numer
  • AKTUALNOŚCI
  • OPINIE
  • ARCHIWUM
  • GALERIE
  • KONTAKT Z ODDZIAŁEM
  • Patronaty
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Elbląska
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • O DIECEZJI
    • Biskupi
    • Historia
    • Parafie

Najnowsze Wydania

  • GN 20/2026
    GN 20/2026 Dokument:(9718961,Nie zmieniajcie nam nauki)
  • GN 19/2026
    GN 19/2026 Dokument:(9708121,Dwie herezje w jednym numerze)
  • GN 18/2026
    GN 18/2026 Dokument:(9695028,Kościół jest analogowy)
  • Historia Kościoła (15) 03/2026
    Historia Kościoła (15) 03/2026 Dokument:(9690225,Leon XIV czyta św. Augustyna Donaldowi Trumpowi. Edytorial nowego numeru „Historii Kościoła”)
  • GN 17/2026
    GN 17/2026 Dokument:(9685120,Zajęcie podwyższonego ryzyka)
koszalin.gosc.pl → Wiadomości z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej → Śpiew, rozmowa i medalik

Śpiew, rozmowa i medalik przejdź do galerii

 
Ewangelizatorzy na ulicach Jarosławca Katarzyna Matejek /Foto Gość

Ewangelizatorzy już czwarty dzień głoszą wiarę na polskim wybrzeżu. Dotarli do Jarosławca i Ustronia Morskiego.

Katarzyna Matejek

|

GOSC.PL

0 FB Twitter
drukuj wyślij

W Jarosławcu ruch - to sobota w środku sezonu, niezbyt upalnie, więc większość urlopowiczów krąży po letnisku. Z jednego ze skwerów dochodzi muzyka. Grupa osób z transparentami i flagami śpiewa pieśni o Bogu. Idą na przystanek ciuchci - wakacyjnej atrakcji ulicznej. Od rana woziła letników po okolicy, teraz właściciele zaproponowali przejażdżkę grupie ewangelizatorów. Świetnie, zobaczy ich jeszcze więcej osób! Przyjmują zaproszenie, sadowią się na ławkach. Najlepsze miejsce zajmuje… głośnik. Słowa pieśni muszą dotrzeć jak najdalej.

Dzień zaczęli od modlitwy. Potem spotkali się na kilka chwil rozmowy, uwag i spostrzeżeń z poprzedniego dnia. Zanim ruszyli na plażę, dwie osoby zajęły miejsca  w kościele, by trwać na adoracji Najświętszego Sakramentu w intencji ewangelizacji.

Oprócz jednego nieprzyjemnego incydentu na plaży w Ustce nikt nie wyraża pretensji o to, że przeszkadzają, za głośno śpiewają. Ludzie raczej przyglądają im się ciekawie, to w końcu wakacje, dobrze, że coś się dzieje. Niektórzy się uśmiechają, machają do nich dłońmi z drugiej strony ulicy. Wielu przyjmuje Cudowny Medalik od ewangelizatorów. - Medalik jest okazją do rozmowy, oddajemy wówczas osobę Bogu przez ręce Matki Najświętszej - wyjaśnia ks. Radek Siwiński, pomysłodawca i organizator Ewangelizacji Nadmorskiej. - Rozdaliśmy już 3 tys. medalików - dodaje.

Taki medalik na łańcuszku, zwyczajny, nieposrebrzany, niby drobiazg, ale kiedy ewangelizatorzy zakładają go letnikom na szyję, bywa, że w oczach obdarowanych pojawiają się łzy. - Zdarzył się i pewien muskularny młodzian - opowiada s. Kinga, nazaretanka z Kielc - próbując przybrać "napakowaną" pozę. Przyznaje, że w normalnej sytuacji nie czułaby się w jego towarzystwie bezpiecznie. - Nachylił się nade mną i mówi niskim głosem: "A dla mnie taki medalik się znajdzie?".

Idą i głoszą słowa o Bożym Miłosierdziu. Zapraszają na wieczorne spotkanie do kościoła: na Mszę św. i modlitwę uwielbienia oraz o uzdrowienie, na świadectwa. - Ale to, co jest najmocniejsze, to osobiste spotkania, rozmowy z ludźmi - mówi ks. Radek. Jak to robią? Raczej sami muszą zacząć. Przysiąść się, odezwać jako pierwsi. Powiedzieć kilka słów świadectwa wiary w Boga. A potem także ze strony słuchaczy płyną opowieści o życiu.

- To już czwarty dzień naszej wędrówki - mówi ks. Radek. - W tym roku po raz pierwszy poszliśmy w radykalnym ubóstwie, nawet bez śpiworów. Są oczywiście trudy, ale doświadczamy wielkiej życzliwości od ludzi. Nie brakuje nam ani jedzenia, ani noclegów.

- Przed wyjściem na ewangelizację otrzymaliśmy pouczenie w słowie Bożym, by wyruszyć bez niczego - dodaje s. Kinga. - Każdy rozeznawał to na swoją miarę, ostatecznie nikt nie wziął ani śpiworu, ani karimaty. Niektórzy idą tylko ze szczoteczką do zębów i jedną koszulką na zmianę. Wszystko otrzymujemy od ludzi, często nawet nie musimy o to prosić. Jak dotąd nie było dnia, byśmy nie mieli gdzie i pod czym spać. Odczytujemy to jako wielkie Boże błogosławieństwo.

- Nasza wiara się umacnia - kontynuuje siostra. - To jest ważne, bo chociaż głosimy Ewangelię, my sami także potrzebujemy umocnienia w wierze. Tym bardziej że Jezus chce od nas coraz więcej. To nie jest przygoda na kilka wakacyjnych dni, modlę się o to, byśmy zdobyte tu doświadczenia - ducha ewangelicznego ubóstwa i zawierzenia Jezusowi - umieli przenieść na kolejne tygodnie, miesiące.

- Ja ani święta do klasztoru nie przyszłam, ani jeszcze nie jestem, więc myślę, że ta ewangelizacja jest okazją dla mnie, żeby zweryfikować swoje śluby, choćby ślub ubóstwa. Zobaczyć, czym jest to zaufanie Bogu - zaznacza s. Kinga.

Druga grupa ewangelizatorów, która zaczęła trasę w Dźwirzynie, dotarła dziś do Ustronia Morskiego.

« ‹ 1 › »
Ewangelizacja Nadmorska w Jarosławcu

WIARA.PL DODANE 18.07.2015

Ewangelizacja Nadmorska w Jarosławcu

​Ewangelizatorzy ruszyli na plaże i skwery nadmorskich miasteczek. Zdjęcia: Katarzyna Matejek /Foto Gość  
oceń artykuł Pobieranie..
TAGI:
  • EWANGELIZACJA NA ŻEBRAKA
  • EWANGELIZACJA NADMORSKA

Polecane w subskrypcji

  • „Wybieram wiarę, że Jezus zmartwychwstał”. Trzy życia Ayaan Hirsi Ali
    • Kościół
    „Wybieram wiarę, że Jezus zmartwychwstał”. Trzy życia Ayaan Hirsi Ali
    Tomasz Rowiński
  • Wierzę – i co z tego?
    Wierzę – i co z tego?
    Franciszek Kucharczak
  • Szef ukraińskiego IPN-u w rozmowie z „Gościem Niedzielnym”: Naszym świętym obowiązkiem jest umożliwić godny pochówek ludzi
    • Rozmowa
    Szef ukraińskiego IPN-u w rozmowie z „Gościem Niedzielnym”: Naszym świętym obowiązkiem jest umożliwić godny pochówek ludzi
    Andrzej Grajewski
  • Bliźniacze drogi. Siostry odnalazły się po 50 latach – na dwóch kontynentach
    • Kościół
    Bliźniacze drogi. Siostry odnalazły się po 50 latach – na dwóch kontynentach
    Agata Puścikowska
  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • KSJ
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X