Na posesję Hani trafić nietrudno. Miejsce twórczego szaleństwa, które udzieliło się pobądzanom, widać z drogi doskonale. Upstrzony barwny mural, a właściwie wrotal (bo dzieło powstało na wrotach od stodoły), obiecuje, że za tą bramą dzieje się dużo. Wrotal to dzieło wspólne mieszkańców wsi. Przede wszystkim tych najmłodszych, ale i dorośli dali się wciągnąć w twórcze spędzanie czasu. – Może mniej swobodnie niż dzieciaki, ale malowanie jest terapeutyczne. Takie uzewnętrznienie swoich emocji za pomocą sztuki potrzebne jest nie tylko dzieciom – mówi Hanka Żywicka, plastyczka, która wymyśliła warsztaty. Zajmuje się też arteterapią. Wie, jak wiele można zdziałać za pomocą sztuki.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








