Nowy numer 25/2018 Archiwum

Zaczyn milczącego świętego

Parafianie sanktuarium pielgrzymują do swojego patrona przynajmniej co niedzielę. Teraz to św. Józef w swoim wizerunku odwiedzi swoich czcicieli w ich domach.

Sanktuarium św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny w Słupsku ma niedługą tradycję. Dekretem biskupa ordynariusza Edwarda Dajczaka ustanowiono je 10 maja br. w 25. rocznicę erygowania parafii. Kult św. Józefa na naszych ziemiach nie jest jeszcze tak silny jak np. na ziemi kaliskiej, gdzie trwa nieprzerwanie od XVII wieku. Jednak i u nas jest krąg czcicieli św. Józefa. Powstało bractwo świętego oraz poświęcone mu grupy mężczyzn. Ku jego czci w każdą środę parafianie wyśpiewują hymny podczas nabożeństwa lub godzinek oraz odprawiana jest Msza Święta. W lipcu rozpoczęły się comiesięczne pielgrzymki stanowe słupszczan do sanktuarium; pielgrzymowali już mężczyźni, kobiety, dzieci, w kolejnych miesiącach chcą podjąć ten trud nauczyciele i służby mundurowe. Zaś w planach kustosza sanktuarium ks. Władysława Steca-Sali jest zorganizowanie sympozjum naukowego nt. św. Józefa oraz wystawienie oratorium ku jego czci. Tekst oratorium jest już gotowy, obecnie powstaje muzyka. Najważniejsze jest jednak, by sami parafianie prawdziwie czcili swego patrona. Ksiądz Stec-Sala ma nadzieję, że peregrynacja tę cześć umocni, bo po ogłoszeniu kościoła sanktuarium jest to nie tylko ich przywilej, ale i zadanie. – Chcemy coraz bardziej pogłębiać więź ze św. Józefem, zresztą widzę, że to się dzieje. Cieszę się, bo kult św. Józefa ma w Kościele bardzo długą tradycję. Mam nadzieję, że to, co tu robimy, przybliży nie tylko nam, ale wszystkim diecezjanom wielkość tego świętego – powiedział kustosz.

To moje święto

Oprócz przywiązania do postaci świętego patrona trzeba jeszcze czegoś więcej – rozwijania Józefowej pobożności w praktyce, która jak zaczyn drożdżowy będzie pracować w parafii. Temu ma służyć peregrynacja obrazu św. Józefa. 500 rodzin zdecydowało się przyjąć do swoich domów obraz św. Józefa na jedną dobę, ale kustosz sanktuarium jest przekonany, że wzorem poprzednich lat, kiedy obraz przyjmowało 1600–2000 rodzin, także w trakcie tegorocznej wielotygodniowej akcji dołączą do niej kolejni. 12 obrazów św. Józefa trafiło do rodzin podzielonych na 12 rejonów, tak by w niedalekim sąsiedztwie przekazywać sobie co wieczór peregrynujący wizerunek. Rodziny, które go sobie przekazują, odwiedzają się i wspólnie się modlą. Parafianie nawzajem informują się o spotkaniach związanych z akcją, namawiają sąsiadów do udziału w niej. Ksiądz Stec-Sala zna świadectwa wiernych, którzy dzięki takiemu spotkaniu doszli do zgody po latach sąsiedzkiej niechęci. Ci, którzy przed laty obraz gościli u siebie, chętnie przyjmują go po raz kolejny, tak jak Krystyna Formela, która czas kilkudniowych rekolekcji, wracając do domu z wizerunkiem swego patrona, odczuwa jak święto. Tym bardziej że dołączy do niej dalsza rodzina, by wspólnie modlić się przy domowym ołtarzu. – To dla mnie jakby narodzenie na nowo – mówi parafianka. – Będziemy wspólnie dziękować św. Józefowi za opiekę oraz prosić za jego wstawiennictwem o potrzebne łaski.

Przyprowadził nas

Violetta i Mirosław Latkowscy zastrzegają, że nie obraz przyjmują, ale samego św. Józefa. Od czterech lat mieszkają w parafii, której święty patronuje, ale są przekonani, że nieprzypadkowo trafili z Ustki właśnie tutaj. – Mieliśmy zamieszkać zupełnie gdzie indziej, ale św. Józef sam nas tu przyprowadził – mówi pani Violetta. Przyjmując jego wizerunek, chcą jego obecność w ich rodzinie jeszcze bardziej zaznaczyć. I uczyć się od niego, bo jest czego. – Święty Józef nie wypowiedział ani słowa w Piśmie Świętym, a z tego braku słów możemy się tyle nauczyć: opiekuńczości, czuwania, stanowczości – podsumowuje rekolekcje pan Mirosław. Słupszczanie, bo pośród zgłoszonych osób są nie tylko parafianie kościoła św. Józefa, rozpoczęli przygotowania do peregrynacji rekolekcjami, które wygłosił ks. dr Sławomir Kęszka z sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Rekolekcjonista podjął temat rodziny chrześcijańskiej, tradycji wiary, orędownictwa św. Józefa u Boga, ducha pokuty oraz roli pielgrzymowania. Ukazywał nie tylko pełną cnót sylwetkę św. Józefa; na przykładzie kaliskiego sanktuarium św. Józefa podkreślał także jego rolę w jednoczeniu diecezji, ukazywał moc Bożą, która poprzez cuda, nawrócenia i uzdrowienia za wstawiennictwem tego przemożnego świętego chce się przejawiać wobec ludzi. Na czas rekolekcji i peregrynacji obrazu bp Edward Dajczak wystosował do czcicieli św. Józefa okolicznościowy list. Uroczystej Mszy św. inaugurującej peregrynację przewodniczył ks. Krzysztof Włodarczyk, dyrektor Wydziału Duszpasterskiego.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma