Najpierw trafiła do więźniów koszalińskiego zakładu karnego. Osadzeni wykonali charytatywnie bombki-kotyliony, które potem zawisły na „Pustej choince”, by informować, kto jakiego prezentu potrzebuje; a i sami od siebie co nieco dołożyli. O kilkanaście kotylionów poprosili zawczasu klerycy seminarium duchownego, by w dogodnym czasie zakupić wskazane rzeczy. Trafiła też do internautów. Słupski oddział Radia Koszalin rozpropagował listę dzieci zakwalifikowanych do akcji poprzez Facebooka. Facebookowicze zaglądali do rubryk i decydowali: kupić dres Tymkowi czy szalik Natalii?
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








