Ważący ponad tonę kamienny blok wykonany z piaskowca trzeba było umieścić na podstawie. Wózek widłowy nie był w stanie pokonać schodów katedralnego prezbiterium, potrzebnych więc było wiele rąk do pracy. Po czterech stronach kamiennej płyty stanęli chłopcy z Miejskiego Ośrodka Adaptacji Społecznej oraz księża. – Jeszcze kawałek w tę stronę – można było usłyszeć co jakiś czas od kierownika tej niecodziennej budowy. Po minach dźwigających ponadtonową skałę widać było, że taki kawałek to jednak spory kawał. Na szczęście udało się.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








