Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Po dwakroć dobroczynny

Ten bal przejdzie do historii nie tylko jako jubileuszowy. Ale także dlatego, że jedno hospicjum podzieliło się datkami z drugim.

Dobrze mieć sąsiada. Zerknie na twoje pole i powie: w całej Polsce już stoją, tylko u was biała plama na mapie. O czym mowa? O hospicjum. – Idea budowy pojawiła się w 2004 roku. Pochodzący z Darłowa ks. Piotr Krakowiak, krajowy duszpasterz ds. hospicjów, prowadził wówczas kampanię „Hospicjum to też życie”. To on zwrócił uwagę, że taka placówka potrzebna jest również w powiecie sławieńskim – opowiada Joanna Klimowicz, która wraz z Danutą Woźniak wpadła wówczas na pomysł, że podjętą przez ks. Rafała Stasiejkę inicjatywę można wesprzeć… dobrze się bawiąc. Panie nie tylko zainicjowały pierwszy Charytatywny Bal na rzecz budowy hospicjum, ale też przez kolejne lata organizowały zabawę oraz zdobywały sponsorów. A to nie takie łatwe. Chodzi bowiem nie tylko o namawianie „osobistości”, by podarowały coś cennego, ale także wizyty w niewielkich firmach, np. zakładzie kosmetycznym, i przekonanie właścicieli, że voucher na zabiegi w salonie również może być przedmiotem dobroczynnej licytacji.

Kto da więcej

Kiedy udało się wznieść mury hospicjum, pojawiały się potrzeby doposażenia obiektu. Bale trwały więc nadal. – Ze zbiórek mogliśmy zakupić podnośniki dla chorych, wózki inwalidzkie, agregat prądotwórczy, profesjonalny sprzęt kuchenny, wyposażyć salę rehabilitacyjną, przebudować kaplicę oraz pomieszczenie na odpady medyczne. Teraz na wykończenie czeka ogród – wylicza dyrektor caritasowskiego hospicjum ks. Krzysztof Sendecki. Jest też wiele potrzeb codziennych i chyba nie ma obawy, że ich lista kiedyś się skończy. Czasem w spisie są nawet zachcianki pacjentów. No i od niedawna pyszne, domowe jedzenie, w miejsce dowożonego cateringu. – Bo tu ma być jak w domu – mówi gospodarz. Toteż nikt nie myśli o rezygnacji z charytatywnej zabawy przy dobrej muzyce, tym bardziej że na balach gościły gwiazdy polskiej estrady, m.in. Zbigniew Wodecki, Izabela Trojanowska, Tercet Egzotyczny, VOX, Andrzej Cierniewski, Krystyna Giżowska, Adrianna Biedrzyńska, Krzysztof Tyniec, a w tym roku Wojciech Gąssowski. Fundusze zebrane podczas balu pochodzą z wejściówek oraz licytacji. W tym roku dużą uwagą gości hotelu Lidia w Darłowie, w którym odbywał się bal, cieszyła się złota piłka zdobyta przez polskich siatkarzy na Mistrzostwach Świata wylicytowana za 11 700 złotych. Były też koszulka Roberta Lewandowskiego, strój rajdowca Rafała Sonika, zwycięzcy rajdu Paryż–Dakar oraz egzemplarz Konstytucji 3 maja podpisany przez trzech marszałków. Za największą sumę – 14 tysięcy złotych – wylicytowano Biblię w oprawie ze srebra podarowaną przez bp. Edwarda Dajczaka. Nie zabrakło też drobniejszych i może bardziej praktycznych upominków – voucherów do salonów piękności lub na wymianę opon, wejściówek na basen, wycieczki do Heide Parku, kosmetyków, biżuterii, dzieł sztuki. Bal był okazją do złożenia podziękowań nie tylko dużym i małym sponsorom, ale także lokalnym firmom, które na co dzień wspierają hospicjum, np. dostarczając żywność. – Wcześniej celem balów było wsparcie hospicjum. Obecnie chcemy także docenić tych, którzy są z nami na co dzień – wyjaśnia ks. Sendecki. A poza tym… Na balu rozmawia się inaczej niż przez telefon czy zza biurka. To okazja do poznania się w spontanicznych okolicznościach, bardziej na luzie. – Czasem te osoby potem wracają do nas i pytają: czy czegoś nie potrzebujecie? – mówi ks. Sendecki. – A potrzebujemy, odpowiadam. To śmiało, proszę księdza. Darczyńcy rozumieją potrzebę wspierania ludzi, który są terminalnie chorzy. Bywa, że sami zamieniają się z nimi miejscami, jak właścicielka uzdrowiska w Dąbkach, która przez lata wspierała hospicjum i bawiła się balach. Dwa lata temu podzieliła los chorych. Ostatnie swoje dni spędziła w darłowskim hospicjum i tutaj umarła.

Część oddamy

W ciągu 9 edycji balu zebrano 680 tysięcy złotych. X bal uzbierał kolejne 88 tysięcy. Częścią tej sumy hospicjum postanowiło podzielić się z siostrzaną placówką –Zachodniopomorskim Hospicjum Dziecięcym. – Chcemy w Roku Miłosierdzia nie tylko przyjmować miłosierdzie od Boga, ale też je świadczyć – powiedział ks. Sendecki. – To naprawdę wielkie wydarzenie, że jedno hospicjum chce podzielić się z drugim – powiedziała Kinga Krzywicka, prezes hospicjum dziecięcego. – To wyjątkowy gest w skali całej Polski. Patronat honorowy nad balem objął bp Edward Dajczak i dyrektor Caritas Polska, ks. Marian Subocz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama