GN 39/2020 Archiwum

Z Awinionu do Kołobrzegu

Różne rzeczy można znaleźć podczas spaceru. Pewien mieszkaniec Grzybowa natknął się na... papieską bullę z XIV wieku.

Wydawało się, że to kawałek plastiku. – Szedłem i zobaczyłem, że coś leżało na zaoranej ziemi przy drodze. Dopiero jak to podniosłem, zorientowałem się, że to metal. W domu dokładnie umyłem znalezisko, a potem kilka wieczorów spędziłem przy komputerze, żeby je zidentyfikować. Jak już zorientowałem się, co to jest, bardzo się ucieszyłem i postanowiłem oddać to do muzeum – opowiada Jacek Pawlicki. Jacek Borkowski, archeolog z koszalińskiego muzeum, nie kryje swojego uznania dla znalazcy. – Wykazał się obywatelską postawą – podkreśla.

Wielki mały skarb

Bulla to inaczej okrągła pieczęć, która przytwierdzona była do właściwego dokumentu. To dlatego papieskie dokumenty zaczęto później nazywać bullami. Znalezisko spod Kołobrzegu pochodzi na pewno z XIV wieku, ponieważ na pieczęci widać inicjały papieża Jana XXII, którego pontyfikat przypadał na lata 1316–1334. Był to drugi papież okresu tzw. niewoli awiniońskiej. – Jest to niewielki przedmiot, ale bardzo cenny – skarb przez duże „S”. Takich zachowanych bulli jest w Polsce niewiele, według naszego rozeznania – najwyżej 20. Choć samych dokumen- tów tego typu wydano tysiące.  Pieczęć została wykonana pra- wie w całości z ołowiu. Jest dobrze zachowana, na pewno auten- tyczna. Na jednej stronie widać postacie apostołów Piotra i Pawła, na drugiej – inicjały papieża Jana XXII – opisuje Jacek Borkow- ski. Na razie żaden szanujący się naukowiec nie odważyłby się spekulować, czego dotyczył papieski dokument, do którego przytwierdzona była znaleziona bulla. Nie ma nawet pewności, czy przeznaczony był dla terenów, na których odkryto cenną pieczęć. Wiadomo jedynie, że przeważnie tego typu dokumenty dotyczyły np. powołania biskupstw, nadań kościelnych, odpustów czy wielu innych spraw, które wymagały autorytetu papieża. Znalezisko zostanie teraz poddane konserwacji i dalszym badaniom, także historycznym. Być może już w kwietniu będzie można je zobaczyć w koszalińskim muzeum w ramach cyklu „Zabytek miesiąca”.

Czyja to bulla?

„Był niskiego wzrostu, drobnej postury, ale wielki duchem i umysłem. Charakter miał niełatwy, był porywczy, często wpadał w złość. Miał opinię człowieka wyjątkowo pracowitego i bardzo pobożnego” – pisze o Janie XXII Stanisław Szczur w książce z serii „Wielcy ludzie Kościoła”. „W wieku 72 lat, gdy większość jego pokolenia już wymarła, stanął na czele Kościoła jako papież Jan XXII. Ze względu na wiek jego pontyfikat miał trwać bardzo krótko. Papieżem był przez 18 lat. To bez wątpienia najwybitniejszy papież awinioński” – stwierdza autor opracowania. Jakie były jego związki z Polską? To za jego zgodą biskup gnieźnieński Janisław koronował Władysława Łokietka. Nakazał on także Krzyżakom zwrot Polsce Pomorza Gdańskiego. Z jego polecenia w diecezjach wrocławskiej i krakowskiej powstały trybunały inkwizycyjne. Pontyfikat tego papieża przypada na lata, kiedy trwała budowa dwóch najważniejszych świątyń w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej – dzisiejszej katedry w Koszalinie i konkatedry w Kołobrzegu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama