Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Modlą się o beatyfikację

Świdwiński Pluton Różańca szturmuje niebo, żeby wyprosić beatyfikację bp. Czesława Domina - Biskupa Miłosierdzia.

Codzienną modlitwą różańcową panowie ze świdwińskiej parafii pw. św. Michała Archanioła omadlają swoje rodziny, parafię, proszą o potrzebne łaski dla siebie i dla innych. Mają też szczególną intencję: proszą o wyniesienie na ołtarze zmarłego 20 lat temu pasterza diecezji.

To właśnie imię bp. Czesława Domina nosi nowo powstały Pluton Różańca, do którego należą. Zdecydowali się na tego patrona nie przypadkowo.

- Trudno nie przywołać bp. Domina w Roku Miłosierdzia. Dzięki naciskowi, który kładł na rozwój Caritas i rys miłosierdzia, którym nacechowana była cała jego posługa pasterska ludzie zapamiętali go jako Biskupa Miłosierdzia. Chcemy o nim przypominać, stawiać go sobie za wzór  i prosić o pomoc - wyjaśnia ks. Marcin Gajowniczek.

W parafii, której patronuje św. Michał Archanioł, nie bez znaczenia jest także wielkie nabożeństwo, jakie bp Domin żywił dla archaniołów i aniołów, z którymi się „przyjaźnił”. To on wprowadził w Kościele koszalińsko-kołobrzeskim kultywowany do dzisiaj zwyczaj odmawiania modlitwy do św. Michała Archanioła po każdej Mszy św. I z jego inicjatywy w naszych kościołach wiszą obrazy Jezusa Miłosiernego.

- Chcemy naszą modlitwą szturmować niebo i wyprosić dla niego wyniesienie na ołtarze - dodaje duszpasterz. 

15 marca minie 20. rocznica śmierci bp. Czesława Domina. Choć w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej spędził zaledwie cztery ostatnie lata życia, zapisał się w pamięci jej mieszkańców jako Biskup Miłosierdzia.  

Już wcześniej, przez 22 lata posługi katowickiego biskupa pomocniczego, dał się poznać jako człowiek wprowadzania miłosierdzia w życie. Potem starał się rozciągać tę działalność na całą Polskę, m.in. przewodnicząc najpierw Komisji Charytatywnej Episkopatu, a potem reaktywowanej Caritas Polskiej. Ten charytatywny rys posługi dał się zauważyć od razu, gdy w 1992 r. objął diecezję koszalińsko-kołobrzeską.

Roztoczył opiekę nad mieszkańcami popegeerowskich wsi, zostawionych po transformacji gospodarczej samym sobie organizując m.in. akcję „Koza żywicielka” i nad dziećmi, dla których stworzył Ośrodek Charytatywno-Opiekuńczy w Podczelu, kołobrzeski ośrodek pw. Aniołów Stróżów, szkolną bursę w Szczecinku. Z jego inicjatywy powołano do życia Rodzinę Przyjaciół Seminarium Duchownego. Odwiedzał ludzi chorych, cierpiących, ubogich, rodziny wielodzietne potrzebujące pomocy. I przynosił im nie tylko dobre słowo.

Był także kompozytorem. Piosenki jego autorstwa śpiewa się do dzisiaj. Pod koniec życia napisał pieśń sławiącą Miłosierdzie Boże i wyrażającą ufność: „Więc mi nie grozi żadna straszna trwoga: Jezu, ufam Tobie!  Jezu, ufam Tobie!” (z refrenu pieśni).

Zmarł w wyniku długiej i wyczerpującej choroby nowotworowej. Pochowany został w przedsionku koszalińskiej katedry.

Męskie Plutony Różańca to inicjatywa powstała w połowie 2012 r. przy wspólnocie modlitewnej Lew Judy w Toruniu. Świdwińska grupa jest zarejestrowana jako 29.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama