Nowy numer 29/2021 Archiwum

Odjazdowe kino

Pani Renata miała jeszcze tylko jedno marzenie – wybrać się na seans kinowy.

Takiego zamieszania w darłowskiej placówce jeszcze nie było. Najpierw popcorn i cola, potem szczęk oręża i strzały z bombardy.

Rycerskie słowo

W holu hospicjum podświetlony napis informuje, że kasa Kina „Marzenie” już jest czynna. Pracownicy i wolontariusze dwoją się i troją. Drogę szpitalnym łóżkom i wózkom oświetla szpaler rycerzy w pełnym rynsztunku. – Ja to się chyba zacznę bać mieć marzenia – kręci ze śmiechem głową ks. Krzysztof Sendecki, dyrektor Hospicjum im. bp. Czesława Domina w Darłowie – Chorzy, potrzebujący pomocy, przeżywający swoje ostatnie dni, często skupiają się na swoim cierpieniu, na niepokoju o to, co będzie jutro. To dzisiejsze pozytywne zamieszanie – wyprawa do kina, film, no i rycerze – pozwoliło na chwilę oderwać się od tych myśli – mówi. Hospicjum to nie tylko zapewnienie zewnętrznej opieki, uśmierzenie bólu, ale także zaglądanie do serc ludzkich. – Nasi podopieczni często nie mają siły ani odwagi prosić o takie drobiazgi, a one też są ważne – dodaje ks. Sendecki.

Dostępna jest część treści. Chcesz więcej? Odśwież stronę i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama