Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
Prenumerata z
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
logoSvg

Koszalińsko-Kołobrzeski

  • Nowy numer
  • AKTUALNOŚCI
  • OPINIE
  • ARCHIWUM
  • GALERIE
  • KONTAKT Z ODDZIAŁEM
  • Patronaty
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Elbląska
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • O DIECEZJI
    • Biskupi
    • Historia
    • Parafie

Najnowsze Wydania

  • GN 22/2026
    GN 22/2026 Dokument:(9738638,Charakterni paziowie Jego Królewskiej Mości Mwangi II)
  • Gość Extra 2/2026 (16)
    Gość Extra 2/2026 (16) Dokument:(9730825,Na tobie zbuduję Kościół)
  • GN 21/2026
    GN 21/2026 Dokument:(9728452,Albo nie słyszą, albo nikt nie woła)
  • GN 20/2026
    GN 20/2026 Dokument:(9718961,Nie zmieniajcie nam nauki)
  • GN 19/2026
    GN 19/2026 Dokument:(9708121,Dwie herezje w jednym numerze)
koszalin.gosc.pl → Wiadomości z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej → Tylko Jezus mnie nie skreślił

Tylko Jezus mnie nie skreślił przejdź do galerii

 
Gościem męskiego spotkania na Gorze Polanowskiej był Piotr Stępniak, nawrócony gangster Karolina Pawłowska /Foto Gość

- Jezus przyszedł do mnie, przestępcy. Nie brzydził się, nie przekreślił, bo tak wielka jest Jego miłość - mówił we franciszkańskiej pustelni Piotr Stępniak, nawrócony gangster.

Karolina Pawłowska

|

29 kwietnia 2016 GOSC.PL

dodane 29 kwietnia 2016
aktualizacja 29 kwietnia 2016
0 FB Twitter
drukuj wyślij

W przestępczym świecie znany był jako „Gepard”, jeden z najbardziej niebezpiecznych wrocławskich gangsterów. Handel żywym towarem, bronią, narkotykami. Haracze, napady, pobicia, wymuszenia. Długa jest lista przestępstw, którymi zapracował sobie na pseudonim i ćwierćwiecze odsiadki.

O tej części swojego życia Piotr Stępniak mówi niechętnie. Wspomina dzieciństwo: ucieczki przed pijącym i bijącym ojcem, który w końcu zostawia rodzinę, popadającą w alkoholizm matkę, kolejnych „wujków”, dom z odciętym prądem i niekończące się pijackie awantury. Przestępczą karierę zaczął od kradzieży kanapek koleżance. Potem było tylko gorzej.

- Nienawidzę mówić o swoim życiu, bo było ono obrzydliwością w oczach Pana - tłumaczy. Mówi tylko tyle, ile potrzeba, żeby zrozumieć jak wielką falą rozlała się w jego życiu Boża łaska, kiedy Jezus znalazł go w „ence”, więziennym oddziale dla niebezpiecznych przestępców.

- Moją mamę zamordował człowiek, który siedział ze mną w celi, brat zapił się na śmierć, najmłodszego brata nie znam. Nic mnie to nie zmieniło. Nie zmienił mnie żaden wyrok, żaden program, żaden terapeuta, żadna kula, która przeszyła moje ciało – wylicza Piotr Stępniak.

- Kiedy odsiadywałem ostatni wyrok, miałem już za sobą kilka prób samobójczych. Wpadłem na pomysł, żeby na spacerniaku zabić więźnia, żeby funkcjonariusze mnie zastrzelili. Z taką myślą wyszedłem na spacer. A ten więzień, z którym spacerowałem wyszedł z myślą, żeby powiedzieć mi Ewangelię. Kiedy mnie mijał, powiedział: „Jezus cię kocha”. Wyzywałem go. Ale znów to zrobił. Więc pobiłem go tak, że trafił do szpitala. Nie złorzeczył mi, nawet nie założył sprawy, modlił się o mnie – opowiada.

Tylko Jezus mnie nie skreślił   Eucharystii poprzedzającej świadectwo przewodniczył bp Krzysztof Zadarko Karolina Pawłowska /Foto Gość Jezus przyszedł do niego w więziennej celi, po kolejnej próbie samobójczej (usiłował poderżnąć sobie gardło).

- Myślałem: dlaczego ja nie mogę umrzeć? I wtedy Duch Święty przypomniał mi słowa, które ten człowiek do mnie powiedział: „Jezus cię kocha”. Krzyknąłem: „Pomóż mi!”. I Jezus powiedział do mnie: „Synu wstań i wyznaj swoje grzechy”. Upadłem na kolana, bardzo długo wyznawałem swoje winy i płakałem. Wtedy Jezus wyciągnął ze mnie kamienne serce i wlał w nie miłość. Przeszyła mnie od góry do dołu. Radowałem się, śpiewałem i wielbiłem Boga – mówi Piotr Stępniak.

Świadectwa nawróconego przestępcy słuchało we franciszkańskiej pustelni kilkudziesięciu mężczyzn, którzy zjechali się na Świętą Górę Polanowską na swoje comiesięczne spotkanie. Przyjeżdżają tu, żeby wspólnie się modlić i słuchać.

- Stawiamy na mocne świadectwa, które są w stanie poruszyć męskie serca, na słowa prawdy i pouczenia - czasami trudne do przyjęcia - które zmuszają nas do weryfikowania własnego życia przed Bogiem  - mówi Marcin Piotrowski, jeden z inicjatorów grupy „Mężczyźni Pustelni”.

Po takie konkrety przyjeżdża na męskie spotkania Wojtek. – Mogłoby się wydawać, że my jesteśmy w porządku, bo nikogo nie zabiliśmy, nie okradliśmy. Ale grzeszymy na tysiące innych sposobów i nie ma znaczenia, jaki „kaliber” ma ten grzech – podsumowuje to, co usłyszał od Piotra Stępniaka. – To było mocne świadectwo. We mnie spowodowało uczucie zazdrości z powodu tego doświadczenia, które dzisiaj pozwala mu żyć pewnością. On nie ma żadnych wątpliwości. Po ludzku u nas z tym zawierzeniem Bogu bywa krucho. Za dużo człowiek chce załatwiać spraw po swojemu. To taka przypadłość facetów: mieć wszystko pod kontrolą, ze wszystkim sobie radzić i działać zgodnie ze swoim planem. Gdzie w tym miejsce dla Pana Boga? Stąd każdemu z nas potrzeba nieustannego nawrócenia i przypominania sobie: jesteś tylko aktorem, to Bóg jest reżyserem - mówi.

- Mężczyźni są dzisiaj krusi i słabi. Nadrabiają miną. Poszli na łatwiznę, zrzucając wszystko na barki kobiet. Nie potrafią być ojcami, mężami, a potem szukają potwierdzenia siebie w dobrobycie, w alkoholu, w pornografii. Bardzo wielu mężczyzn jest uzależnionych od pornografii, diabeł wiedział, gdzie uderzyć w faceta - diagnozuje Piotr Stępniak.

Ma nadzieje, że jego świadectwo też uderzy: w męskie serca.

- Kto ma im to powiedzieć, jeśli nie inny facet? - pyta. - Zwłaszcza młodym jest to potrzebne, więc jeżdżę do szkół. Mówię im o konkretach, nie o bajkach. Są dwie drogi: albo idziesz szeroką i kończysz, jak ja wtedy, albo idziesz tą wąska za Jezusem i to jest bycie twardzielem.  Twardzielem nie jest ten napakowany koleś, ale ten, który widzi swój grzech, potrafi upaść na kolana i zapłakać szukając pomocy u Boga - przekonuje i daje mężczyznom receptę na życie:

- Tu masz wszystkie odpowiedzi: jak kochać, jak wychowywać dzieci, jak być dobrym mężem, jak być szczęśliwym - podnosi w górę Pismo Święte. - Nie muszę czytać innych poradników. Moim terapeutą jest Jezus Chrystus - dodaje.

Nauki dla panów na Świętej Górze Polanowskiej odbywają się w każdy ostatni czwartek miesiąca. Rozpoczyna je Eucharystia o godz. 18, kończy zaś męskie spotkanie przy stole lub ognisku.

« ‹ 1 › »
Męskie spotkanie na Górze Polanowskiej

GOSC.PL DODANE 29.04.2016

Męskie spotkanie na Górze Polanowskiej

Gościem kwietniowego męskiego spotkania we franciszkańskiej pustelni był Piotr Stępniak, nawrócony przestępca. Eucharystii poprzedzającej świadectwo "Geparda" przewodniczył bp Krzysztof Zadarko. Zdjęcia: Karolina Pawłowska /Foto Gość  
oceń artykuł Pobieranie..
TAGI:
  • MĘSKIE SPOTKANIA
  • MĘŻCZYŹNI PUSTELNI
  • PIOTR STĘPNIAK
  • ŚWIĘTA GÓRA POLANOWSKA

Polecane w subskrypcji

  • Wymowa owoców
    Wymowa owoców
    Franciszek Kucharczak
  • Braterstwo, które działa. Rycerze Kolumba przekuwają wiarę w czyn
    • Temat Gościa
    Braterstwo, które działa. Rycerze Kolumba przekuwają wiarę w czyn
    Karol Białkowski
  • Wymowa owoców
    Wymowa owoców
    Franciszek Kucharczak
  • Uznanie małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą zapowiedzią tego, co nas czeka w przyszłości?
    • polska
    Uznanie małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą zapowiedzią tego, co nas czeka w przyszłości?
    Andrzej Grajewski
  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • KSJ
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X