Nowy numer 47/2020 Archiwum

Bóg to zrobił. Tak po prostu

Setki koszalinian przybyły, by ujrzeć przecinanie wstęgi u progu drzwi zawsze otwartych dla poszukujących pomocy.

Zamknięto dwa pasy ulicy Młyńskiej, by uczestnicy uroczystości mogli zająć miejsca przed frontem i wziąć udział w historycznej dla diecezji i miasta uroczystości – długo wyczekiwanym otwarciu Domu Miłosierdzia Bożego. Ze znanego mieszczanom baneru Jezusa Miłosiernego, a dokładnie z miejsca, w którym wymalowane jest Przenajświętsze Serce, zwisały wstęgi, których końce trzymali wolontariusze i mieszkańcy domu. Zaintonowali pieśń „Zaufaj Panu”, a ta, gromko podjęta, poniosła się w miasto. U drzwi domu stanęli biskupi koszalińscy Edward Dajczak i Paweł Cieślik, wicewojewoda zachodniopomorski Marek Subocz, prezydent miasta Koszalin Piotr Jedliński, a dalej parlamentarzyści, przedstawiciele władzy samorządowej i służb mundurowych, księża, zakonnicy oraz domownicy, ich przyjaciele i darczyńcy. List z podziękowaniami i gratulacjami przysłała pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda. – Kiedy dzisiaj myślę o tym wszystkim, co tutaj się wydarzyło, jestem pełen wdzięczności wobec Jezusa Miłosiernego i ludzi, dzięki którym ten dom został odremontowany, stworzony – powiedział ks. Radosław Siwiński, dyrektor Domu Miłosierdzia Bożego, wymieniając jako pierwszych pomocników koszalińskie wspólnoty, zaś jako tych, którzy włożyli najwięcej czasu i wysiłku – więźniów z koszalińskiego zakładu karnego.

Dostępna jest część treści. Chcesz więcej? Odśwież stronę i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama