Nowy numer 29/2021 Archiwum

Pstrągi, karabiny i pomaganie

Po raz czwarty rekonstruktorzy zjechali do Komorowa, by opowiadać o historii i zachęcać do ratowania miejscowego kościoła.

O niewielkim kościele, filii parafii w podpolanowskim Bukowie, jeszcze kilka lat temu mało kto słyszał. Gotycka świątynia służyła garstce mieszkańców wsi, których nie stać było na ratowanie popadającego w ruinę zabytku. Jego stan był już tak zły, że zawisł nad nim wyrok zamknięcia na głucho. Wtedy do proboszcza z nietypowym pomysłem zwrócili się pasjonaci historii.

Habit zamiast munduru

Łukasz Gładysiak, koszaliński rekonstruktor, zwykle występuje w ułańskim mundurze. Tym razem przywdział… habit. – Nawet nie marzyłem, że tak się to rozkręci! Dzięki wsparciu Polanowskiego Ośrodka Kultury i Sportu, gminy oraz nadleśnictwa nasza akcja nabrała rozmachu. Biesiada Komorowska to największa impreza historyczna w powiecie koszalińskim – cieszy się inicjator przedsięwzięcia. Habit to ukłon w stronę zakonów, które miały niebagatelny wkład w rozwój regionu w średniowieczu. – Wahałem się między cystersami a franciszkanami. Wybór padł na najuboższe zgromadzenie. Pozwoliłem sobie i tak na wielki luksus, bo mam buty – śmieje się Łukasz, demonstrując stylizowane ciżmy. Wełniany, szary habit, uszyty według średniowiecznych wzorów, to znak, że w tym roku biesiada poszerzyła horyzonty. Dotychczas rekonstruktorzy opowiadali o frontach I i II wojny światowej, tym razem zabrali uczestników biesiady w znacznie dalszą podróż w czasie.

Hucznie i smacznie

– Za pośrednictwem kuchni także można opowiadać o historii – przyznaje Joanna Tomaszewska z Bractwa Rycerskiego Księcia Bogusława V, wyrabiając w misie ciasto na podpłomyki. Kuchnia rekonstruktorów ze Słupska jest doskonale znana nie tylko w regionie. Gotują na przykład dla rycerstwa podczas wielkiego oblężenia Malborka. W Komorowie zaprosili na dziczyznę. Przepis prosto z XV w., gdy powstawała komorowska świątynia. – Mięso młodego koziołka oraz białe warzywa: por, seler, pietruszka, cebula, czosnek. Nie mamy niestety dostępu do białej marchewki, nie jesteśmy w stanie jej już odtworzyć. Na koniec dodaje się kiszone ogórki. No i dużo ziół – opowiada o gulaszu. Kilka namiotów dalej czas cofa się jeszcze bardziej. W warsztacie rybaka Ostrego pstrągi wędzą się jak 1000 lat temu. – Wraz z chrześcijaństwem pojawiły się też posty, a co za tym idzie i zapotrzebowanie na ryby, więc czasy Mieszka I i Bolesława Chrobrego były niezmiernie korzystne dla rybaków – śmieje się Michał Ostrowski, zawodowy rekonstruktor z Gryfic. Przy okazji konsumpcji pstrągów można opowiedzieć o bardzo wielu rzeczach, choćby o chrzcie Polski. – Jako rekonstruktorzy stoimy na pograniczu świata naukowego i popkultury. Korzystamy z wiedzy i odkryć naukowców, czytamy skomplikowane książki i opracowania, a potem przekładamy to na prosty język – dodaje.

Tonsura proboszcza

Łukasza Gładysiaka cieszy nie tylko wzrastająca liczba gości pojawiających się na biesiadzie. Ważne jest to, że także miejscowi zobaczyli, że warto powalczyć o swoją świątynię. A przy tym jeszcze doskonale się bawić. – Swoje stoisko przygotowały też mieszkanki pobliskich Jacinek. Sięgnęły po dawne metody i receptury wytwarzania przetworów domowych. Mają nawet XIX-wieczną wyciskarkę do soków – mówi historyk. Przede wszystkim jednak efekty biesiadowania widać w samym kościele. Prowadzone prace remontowe przywracają blask świątyni. – Wierzyłem, że kościół uda się uratować, ale nie spodziewałem się, że nastąpi to aż tak szybko – cieszy się ks. Jan Sosnowski, proboszcz parafii pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Bukowie. Biesiada sprawiła, że o Komorowie zrobiło się głośno. – A to pomaga w uzyskiwaniu funduszy ministerialnych czy unijnych – nie ukrywa proboszcz. Jemu też udzielił się nastrój historycznej zabawy. Nad swoim wizerunkiem, pasującym do metryki kościoła, pracował trzy miesiące. Broda i tonsura spodobały się niezmiernie parafianom ks. Jana. – Impreza integruje mieszkańców i – co istotne – widać ich coraz więcej w kościele. Razem z materialnym kościołem rośnie więc też Kościół duchowy, a to najważniejsze – dodaje.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama