Przykryty plandeką jacht miał być symbolem Jubileuszu Mężczyzn. – Kiedy zaczęły się rodzić rozmaite pomysły na organizowanie jubileuszu, pomyśleliśmy, że byłby to rewelacyjny symbol. W końcu chodzi nam o to, by „wypłynąć na głębię” – opowiada Marcin Piotrowski, jeden z inicjatorów męskiego świętowania. Dziarsko zabrali się do pracy nad łódką. Zamówili nawet okolicznościowy żagiel z logo jubileuszu. – Trzeba się szczerze przyznać, że sprawa nas przerosła. Zdaliśmy sobie sprawę, że potrzebujemy fachowej pomocy – Marcin wyjaśnia, co robimy w Międzyszkolnym Uczniowskim Klubie Żeglarskim „Bałtyk” w Unieściu. Za chwilę pojawili się jego szefowie: Waldemar Mieżaniec i Krzysztof Matusewicz. – Zaczęli nam opowiadać: o Roku Miłosierdzia, o Jubileuszu Mężczyzn, o całej akcji „budzenia” facetów. No i o bł. Janie z Łobdowa, który patronuje przedsięwzięciu. O nim niewiele wtedy wiedzieliśmy, a przecież to patron ludzi morza i żeglarzy! Kupiliśmy to od razu – przyznaje ze śmiechem Waldemar Mieżaniec, prezes MUKŻ. Bez wahania też podjęli fachową opiekę nad jachtem.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








