GN 39/2020 Archiwum

Nie dać się zepchnąć

Czy Europa jest już postchrześcijańska? Między innymi takie pytanie padło podczas konferencji teologicznej, na którą do Koszalina przyjechali... „fundamentaliści”.

Chodzi o teologów fundamentalnych, którzy oczywiście z fundamentalizmem, rozumianym przez pryzmat radykalnych islamskich duchownych, nie mają nic wspólnego. Jest to dziedzina teologii, dawniej zwana apologią, która zajmuje się obroną wiary. Jak tłumaczy ks. dr Wojciech Wójtowicz, rektor koszalińskiego seminarium, wykładowca z tej dziedziny, szuka ona racjonalnych fundamentów tłumaczących prawdy wiary. 22 i 23 września, w ramach 12. Zjazdu Teologów Fundamentalnych, w Koszalinie spotkali się najwybitniejsi polscy specjaliści w tej materii. Dyskutowali o tożsamości chrześcijańskiej, także w kontekście europejskim. Ksiądz prof. Piotr Mazurkiewicz z UKSW, w latach 2008–2012 sekretarz generalny Komisji Konferencji Episkopatów Unii Europejskiej, mówił o niepokojących trendach zmieniających mapę religijną Starego Kontynentu. Podając dane z różnych badań, stwierdził, że do 2050 roku w kilku krajach Europy chrześcijaństwo przestanie być religią dominującą na rzecz islamu lub ateizmu. Jak podkreślił, islam – w przeciwieństwie do chrześcijaństwa – rozprzestrzenia się nie przez konwersję, ale demografię.

Współczynnik dzietności przeciętnej muzułmanki jest ponaddwukrotnie większy niż Europejki. Do tego w Unii Europejskiej widoczne są tendencje, które można by określić mianem cywilizacyjnego samobójstwa – zmiana definicji małżeństwa, prawodawstwo niechroniące życia od poczęcia do naturalnej śmierci, promocja homoseksualizmu pod płaszczykiem walki z dyskryminacją. Ksiądz profesor zaznaczył, że w Unii Europejskiej widoczne są również tendencje odwrotne do tzw. postępowych, szczególnie w krajach Europy Środkowej. – Wydaje się, że nie mamy wystarczającej siły politycznej czy gospodarczej, aby te trendy przenieść na całą Unię. Ważny jest jednak przykład dla chrześcijańskich polityków europejskich, aby zobaczyli, że można inaczej – mówił ks. Mazurkiewicz. Nie można więc powiedzieć, że Europa jest już całkowicie postchrześcijańska, ale na pewno dzieją się w niej niepokojące procesy, które powinny wzbudzać wśród elit politycznych i kościelnych poważną refleksję. Niestety, jak zauważył red. Grzegorz Górny, publicysta „W Sieci”, kiedyś „Frondy”, mentalność europejskich chrześcijan została już w pewnym stopniu skolonizowana przez kulturę laicką. Posługując się metaforą kolonizacji, red. Górny zauważył, że chrześcijanie, jako skolonizowani, przejawiają wobec kolonizatora poczucie niższości. Sami zaczynają myśleć o sobie w narzuconych kategoriach, używają pojęć obcych wierze, mówiąc o niej. Poczucie niższości chrześcijanina wobec laickiego kolonizatora przejawia się także tym, że zachowuje się on często lękliwie i przesadnie uprzejmie. – Nie chcemy nikomu niczego narzucać, nie chcemy być inwazyjni. Za inwazyjność uważamy noszenie krzyżyka, modlitwę w miejscu publicznym. Dajemy się zepchnąć – mówił Grzegorz Górny.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama