GN 38/2020 Archiwum

Jak komunikować się z chorym i umierającym

Wolontariusze hospicjum Caritas im. Bp. Czesława Domina w Darłowie po raz kolejny spotkali się, by podnieść swoje kwalifikacje w służbie chorym.

Szkolenie, będące kolejną częścią cyklu, odbyło się 30 stycznia. Tym razem poprowadził o. Piotr Włodyga, benedyktyn ze Starego Krakowa. Nie tylko wprowadził uczestników w zasady komunikacji międzyludzkiej, ale też uczył w praktyce, jak stosować je w konkretnych sytuacjach przy łóżku chorego.

- Zasady, takie jak nieocenianie, utrzymywanie kontaktu wzrokowego z rozmówcą czy zainteresowanie jego wypowiedzią, wydają się oczywiste, ale dzięki szkoleniu udało nam się zrozumieć, jak trudno stosować je w codzienności. Komunikacja jest sztuką, której trzeba się po prostu nauczyć - powiedziała s. Nikodema Rewa ZSJM pracująca w hospicjum.

Także w ocenie psycholog Renaty Lepper-Zalewskiej zajmującej się w hospicjum wolontariatem, ważne jest odkrycie, że pozornie proste zasady komunikacji mają wielką głębię i znaczenie.

Warsztaty, choć dotyczące poważnych problemów, prowadzone były z humorem. Kilkunastu uczestników z entuzjazmem przymierza się do wprowadzenia korekty w swoje postępowanie względem chorych. - Odkryłam, że nie muszę tak często używać słowa ,,przepraszam” i że mam prawo do przeżywania trudnych uczuć i nawet wyrażania ich - powiedziała jedna z wolontariuszek, Teresa Lech.

- Ciekawym odkryciem było, że zasady komunikacji stosuje się w momencie, gdy w relacji pojawia się problem - wyjaśnia s. Nikodema. - Ale najbardziej uderzyła mnie myśl, że wysłuchać człowieka to odgadnąć, co naprawdę dzieje się w jego wnętrzu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama