Nowy numer 37/2021 Archiwum

Od neolitu do żywych torped

U-boot nadal wymyka się poszukiwaczom, ale pierwszy rok akcji przyniósł inne odkrycia: broń sprzed 7 tys. lat, biżuterię z początków epoki brązu czy trop wiodący do broni niekonwencjonalnej.

Miała być pomysłem na promowanie regionu, stała się przedsięwzięciem rozpalającym wyobraźnię nie tylko poszukiwaczy skarbów i amatorów tajemnic.

Pasjonaci i specjaliści

Idea eksploracji regionu pod hasłem poszukiwania zatopionego U-boota przyciąga też naukowców m.in. z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu czy Akademii Morskiej w Szczecinie. Na konferencji popularnonaukowej w Czaplinku mówili o efektach prowadzonych przez siebie badań i poszukiwań. – Kiedy spotkaliśmy się przed rokiem, zastanawialiśmy się, czy w ogóle znajdą się chętni do podjęcia tego wyzwania. Dzisiaj mamy zaangażowanych hydrografów, historyków, płetwonurków, archeologów. Akcja pomogła też w zjednoczeniu środowiska eksploratorów i pokazaniu, że możemy wiele zdziałać legalnie. A odkrycia, których dokonano podczas akcji, są naprawdę rewelacyjne – podsumowuje historyk Łukasz Gładysiak ze Studia Historycznego „Huzar”, które jest partnerem akcji. – Liczba obiektów, które do nas trafiły, jest imponująca. To toporek kamienny pochodzący z wczesnego neolitu, bransoleta ze starszej epoki brązu, zachowana w stanie idealnym, czy cały zbiór przedmiotów związanych z okresem wpływów rzymskich, a więc pierwszymi wiekami naszej ery – zauważa Andrzej Kasprzak z muzeum w Koszalinie, do którego trafiają odnalezione artefakty.

Samobójcy z Kriegsmarine

W miejskiej legendzie o  U-boocie na jeziorze Drawsko może tkwić ziarno prawdy. – Na łódź podwodną raczej nie ma co liczyć, ale mogły się tu pojawiać „żywe torpedy” – przyznaje Maciej Wyszkowski ze szczecińskiej Fundacji Pasje. „Neger” nie był łodzią podwodną, ale torpedą, z kioskiem z przodu, do którego wchodził pilot. Były one łatwe w transporcie, można je było holować na przyczepie. Wystarczył prowizoryczny zjazd, żeby torpedy zwodować na płyciźnie. Powszechną praktyką sił zbrojnych III Rzeszy było wożenie najnowszych rodzajów uzbrojenia po kraju w celach propagandowych. – To nie była broń samobójcza, ale bardziej wymagała mocnej psychiki i determinacji niż wyszkolenia. „Neger” mógł być przywieziony jako okręt prezentowany uczniom fanatycznego ośrodka szkoleniowego w Crosienensee, dzisiejszym pobliskim Budowie – wyjaśnia pasjonat i specjalista w dziedzinie niemieckiej techniki wojskowej czasów II wojny światowej. – Tę tezę zdają się potwierdzać znaleziska dokonane w okolicach Czaplinka: guzik Kriegsmarine, odznaka szturmowych łodzi torpedowych, a nawet lotnicza kamizelka ratunkowa. Kronika filmowa dokumentująca wizytę admirała Dönitza w Szczecinie pokazuje, że kamizelki takie stanowiły standardowe wyposażenie np. małych łodzi typu Linse – dodaje.

Promocja regionu

Nie tylko nurkowie i historycy mają czego szukać na ziemi drawskiej. Miłośnicy przyrody także mogą zostać eksploratorami. I odnaleźć róg wymarłego przed setkami lat tura. – Lubię przyrodę, długie spacery i właśnie podczas jednego z nich trafiłem na coś takiego. W pierwszym momencie skojarzyło mi się z ciosami mamuta, ale kiedy zobaczyłem fragmenty czaszki, już wiedziałem, co to. Uważam, że to jak trafienie w totolotka, a nawet lepiej, bo wygrane w lotto ciągle padają, a jak ostatnio wyczytałem, w Europie Zachodniej zostało odnalezionych kilkanaście takich rogów – mówi ze śmiechem Jerzy Kuc, wychowawca z internatu w Czaplinku. Brak U-boota nie martwi Stanisława Kuczyńskiego, starosty powiatu drawskiego, który zainicjował akcję Jezioro Tajemnic. – Projekt odnosi sukces, bo chodziło nam o to, by poprzez zabawę promować walory powiatu drawskiego. Akcja obejmuje rozmaite dziedziny, mamy świetnych partnerów. Można też odnotować już pewne zwiększenie ruchu turystycznego, ale to jeszcze nie jest to, o co nam chodzi. Brakuje nam profesjonalnej całorocznej bazy wypoczynkowej, zależałoby nam więc także na przyciągnięciu inwestorów i mamy nadzieję, że dzięki akcji powiat pokaże, iż jesteśmy bardzo atrakcyjnym turystycznie regionem – podkreśla drawski starosta.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama