Nowy numer 39/2020 Archiwum

Ludzie akcji w Akcji

Pragnienie „czegoś więcej” pcha ich do działania na rozmaitych parafialnych frontach. Od 20 lat członkowie Akcji Katolickiej kształtują życie diecezji.

Są elitą, bo stawiają wymagania – przede wszystkim sobie. – Bycie w Akcji to bardziej zobowiązanie niż nobilitacja – przekonują.

Bez herezji czynu

Nie da się ich zamknąć w jednej szufladce. Pomagają potrzebującym, zapewniają dzieciom wypoczynek, organizują koncerty, wystawy i zawody sportowe, zapraszają na pielgrzymki, remontują kościoły. – Akcja ma bardzo szerokie spektrum działania. To kwestia pomysłu i ludzi, którzy będą je realizować – przekonuje z zapałem Marek Plust, prezes oddziału AK przy koszalińskiej katedrze. Reaktywowana pięć lat temu grupa liczy dzisiaj około 20 osób. – Ówczesny proboszcz, ks. Antoni Tofil, zebrał ludzi, którzy się dogadywali i na których można było liczyć. Wykorzystał potencjał i zaproponował, żebyśmy się zorganizowali. Myślę, że w każdej parafii są tacy ludzie: aktywni, angażujący się na rzecz wspólnoty. I szkoda, że tego, co robią, nie robią pod szyldem AK. Akcja poszerza możliwości, sprawia, że podejmowane działania są lepiej zorganizowane i przynoszą więcej owoców. Bo można połączyć siły w realizowaniu rozmaitych przedsięwzięć a także docierać do nowych środowisk. Nam udało się nawiązać współpracę z Urzędem Miasta czy choćby z Archiwum Państwowym, z którym organizujemy piknik rodzinny w Boże Ciało – mówi i opowiada o kolejnych akcjach Akcji:

Dostępne jest 16% treści. Chcesz więcej? Odśwież stronę i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama