Nowy numer 46/2018 Archiwum

Skąd się biorą… rodzice?

Adoptować to nie to samo co urodzić – to jasne. Jednak prawdziwa miłość jest w stanie poradzić sobie z niezgodnością genów.

Jako młode małżeństwo Renata i Mirosław Kopińscy spod Darłowa bardzo chcieli mieć dzieci. – Miałam plan na troje – przyznaje kobieta. Dzieci jednak długo nie pojawiały się, choć wyniki badań medycznych wskazywały, że problemów być nie powinno. Małżonkowie nie skorzystali ze składanych im propozycji poddania się procedurze in vitro. Po 7 latach starań zdecydowali się na adopcję. Na pierwsze dziecko czekali 9 miesięcy, czyli tyle, ile trwa ciąża. – Dokładnie pamiętam, że był taki program przyrodniczy, w którym żyrafa rodziła swoje małe. Oglądałyśmy go razem. Daria miała wtedy 5 lat i zapytała, jak to było z nią. Powiedziałam jej, że nosiłam ją pod sercem, ale nie w brzuchu – wspomina Renata.

Dostępne jest 8% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy